Najpierw kradzież, później groźby i maczeta. 26-latek został ujęty przez ochronę jednego ze sklepów w Wałbrzychu, ale zanim na miejsce dotarli policjanci, sytuacja zrobiła się znacznie poważniejsza. Mężczyzna zagroził ochroniarzowi użyciem maczety i zażądał, żeby go wypuścił.
Do zdarzenia doszło 2 października wieczorem w jednym ze sklepów przy al. Wyzwolenia w Wałbrzychu. 26-letni mieszkaniec miasta zabrał z półki maszynki do golenia o łącznej wartości 120 złotych.
Mężczyznę ujął pracownik ochrony i doprowadził do pomieszczenia, gdzie miał oczekiwać na przyjazd policji. To jednak nie zakończyło całej sytuacji.
W pewnym momencie 26-latek zagroził ochroniarzowi użyciem maczety. Żądał, aby pracownik go wypuścił.
Na miejsce przyjechali policjanci Ogniwa Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który trafił do policyjnej celi.
Następnego dnia 26-latek usłyszał zarzut zmuszania innej osoby do określonego zachowania. Za ten czyn grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
To nie jedyny w ostatnich dniach przypadek, gdy interwencja ochroniarza podczas kradzieży zakończyła się agresją.
1 października w drogerii Rossmann przy ul. Tęczowej we Wrocławiu doszło do znacznie poważniejszego zdarzenia. Mężczyzna, który wcześniej ukradł perfumy warte 299,99 zł, podczas interwencji ochroniarza miał ugodzić go nożem w brzuch. Obrażenia zostały zakwalifikowane jako ciężki uszczerbek na zdrowiu realnie zagrażający życiu.
Podejrzany został zatrzymany tego samego dnia, a sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za zarzucane mu czyny grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
W Wałbrzychu sytuacja zakończyła się bez obrażeń, ale również tutaj zwykła kradzież szybko przerodziła się w groźby wobec pracownika ochrony.
Ukradł maszynki do golenia, a potem wyciągnął maczetę. KOLEJNY ATAK NA PRACOWNIKA OCHRONY
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze