Reklama

Szkoła dla Jagodna ma powstać na Wojszycach. Mieszkańcy protestują. Dlaczego to my mamy zapłacić najwyższą cenę?

Redaktorzy
05/10/2026 21:41

We Wrocławiu narasta spór wokół planowanej szkoły przy ul. Smardzowskiej. Mieszkańcy Wojszyc nie kwestionują potrzeby budowy kolejnej placówki, ale sprzeciwiają się lokalizacji inwestycji. Ich zdaniem szkoła powinna powstać na Jagodnie, gdzie mieszka znacznie więcej osób, a szkół nie ma. Protest zaplanowano na wtorek, 6 października, przy ul. Smardzowskiej.

Problem z miejscami w szkołach na południu Wrocławia nie jest nowy. Mieszkańcy Wojszyc i Jagodna od dawna zwracają uwagę na rosnącą liczbę dzieci oraz szybko rozwijającą się zabudowę mieszkaniową.

Teraz jednak spór dotyczy przede wszystkim tego, gdzie powinna powstać kolejna szkoła.

Szkoła na Asfaltowej już jest przepełniona

Jak wskazują mieszkańcy, szkoła przy ul. Asfaltowej została zaprojektowana dla około 1200 uczniów. Obecnie uczęszcza do niej już około 1600 dzieci, a zajęcia odbywają się na dwie zmiany.

Według analiz opartych na danych meldunkowych, na które powołują się mieszkańcy, w perspektywie kolejnych 2–3 lat obciążenie szkoły może jeszcze znacząco wzrosnąć.

Reklama

To oznaczałoby konieczność dalszego zwiększania organizacji zmianowej, a mieszkańcy ostrzegają nawet przed ryzykiem wprowadzenia trzyzmianowości.

Problem jest więc realny. Spór zaczyna się jednak przy odpowiedzi na pytanie, gdzie ten problem powinien zostać rozwiązany.

Był teren na Jagodnie

Mieszkańcy przypominają, że w lutym 2025 roku odbyło się spotkanie przedstawicieli Wojszyc i Jagodna, szkoły i Rady Rodziców oraz władz miasta i Departamentu Edukacji.

Według ich relacji podczas spotkania wskazywano, że priorytetem powinno być przygotowanie kolejnej szkoły. Pod uwagę brano między innymi teren przy ul. Lutosławskiego na Jagodnie.

Reklama

To właśnie ten fakt jest dzisiaj jednym z głównych argumentów protestujących.

Ich zdaniem, skoro problem edukacyjny w dużej mierze związany jest z rozwojem Jagodna, to właśnie tam powinna powstać nowa szkoła.

Tymczasem miasto zdecydowało o realizacji inwestycji przy ul. Smardzowskiej – na Wojszycach.

Wojszyce pytają: dlaczego tutaj?

Mieszkańcy zwracają uwagę na skalę planowanej inwestycji i wielkość działki.

Teren przy Smardzowskiej ma mieć około 0,8 hektara. Według przedstawionych mieszkańcom założeń ma tam powstać szkoła dla około 1000 uczniów, a w sąsiedztwie przewidziano również dom seniora.

Reklama

Dla porównania mieszkańcy wskazują, że większe szkoły, takie jak placówki przy Zwycięskiej czy Asfaltowej, powstawały na terenach liczących około 3–4 hektarów.

Ich obawy dotyczą więc nie tylko samego faktu budowy szkoły, ale również tego, jak tak duży obiekt wpłynie na istniejącą, niską zabudowę Wojszyc.

Według informacji przedstawianych przez protestujących jeden z projektowanych budynków ma mieć około 125 metrów długości, a wysokość niektórych elementów inwestycji ma sięgać około 17–18 metrów.

Planowane jest również boisko na dachu.

Reklama

Mieszkańcy obawiają się m.in. o nasłonecznienie sąsiednich nieruchomości, hałas, akustykę, intensywność użytkowania terenu oraz bezpieczeństwo i organizację ruchu.

„Jagodno ma tysiące mieszkańców i zero szkół”

Protestujący wskazują również na dysproporcję pomiędzy obiema częściami miasta.

Według danych przywoływanych przez mieszkańców Wojszyce liczą około 8 tysięcy mieszkańców. Po realizacji inwestycji przy Smardzowskiej miałyby mieć kolejną, czwartą placówkę edukacyjną.

Jagodno ma natomiast liczyć około 20 tysięcy mieszkańców, a mieszkańcy wskazują, że nie ma tam obecnie szkoły podstawowej.

Reklama

Do tego w rejonie Jagodna planowane są kolejne inwestycje mieszkaniowe, w tym SIM 1 i SIM 2. Według szacunków przedstawianych przez protestujących może to oznaczać kolejnych około 3 tysiące mieszkańców.

Dlatego pytają, dlaczego teren przy ul. Lutosławskiego nie stał się priorytetem.

Mieszkańcy krytykują sposób przygotowania inwestycji

Kolejnym punktem sporu jest sposób, w jaki – zdaniem mieszkańców – przygotowywano inwestycję przy Smardzowskiej.

Twierdzą oni, że mieszkańcy bezpośredniego sąsiedztwa oraz przedstawiciele rad osiedli nie byli odpowiednio wcześniej informowani o skali planowanej szkoły.

Reklama

Jak relacjonują, o inwestycji zaczęli dowiadywać się dopiero wtedy, gdy procedury były już zaawansowane.

Mieszkańcy złożyli odwołania od decyzji dotyczących inwestycji, a sprawa trafiła do drugiej instancji, czyli do wojewody.

Jak twierdzą, w swoich pismach wskazują między innymi na kwestie związane z oddziaływaniem inwestycji na sąsiednie nieruchomości, komunikacją, akustyką, nasłonecznieniem, ochroną przeciwpożarową oraz organizacją ruchu.

Podkreślają również, że chcą wyjaśnienia, w jaki sposób i na podstawie jakich analiz przygotowano inwestycję.

Reklama

Największe obawy dotyczą komunikacji

Jednym z najważniejszych argumentów mieszkańców jest infrastruktura drogowa.

Ulice w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej szkoły są stosunkowo wąskie. Mieszkańcy twierdzą, że już teraz w niektórych miejscach samochody mają problem z bezpiecznym mijaniem się.

Przy szkole dla około 1000 dzieci pojawi się natomiast codzienny ruch rodziców, pracowników i dostawców.

Protestujący wykonują własne szacunki. Przy założeniu, że samochodem będzie przyjeżdżało około 30 proc. uczniów, oznaczałoby to kilkaset samochodów obsługujących szkołę. Ponieważ dzieci są rano dowożone, a po południu odbierane, mieszkańcy szacują, że może to oznaczać nawet około 1200–1600 dodatkowych przejazdów dziennie.

Reklama

Są to jednak wyliczenia przedstawiane przez protestujących, oparte na przyjętych przez nich założeniach.

„Szkoła – tak. Ale nie kosztem Wojszyc”

Mieszkańcy podkreślają, że nie sprzeciwiają się samej idei budowy szkoły.

Wręcz przeciwnie – ich zdaniem nowa placówka jest potrzebna.

Ich protest dotyczy przede wszystkim lokalizacji, skali inwestycji oraz sposobu jej przygotowania.

Chcą odpowiedzi na kilka podstawowych pytań:

  • Dlaczego wybrano ul. Smardzowską, skoro wcześniej wskazywano teren przy ul. Lutosławskiego?
  • Dlaczego szkoła ma powstać na niewielkiej działce wśród istniejącej zabudowy?
  • Jakie analizy komunikacyjne i akustyczne wykonano przed podjęciem decyzji?
  • Jak inwestycja wpłynie na sąsiednie nieruchomości?
  • Dlaczego mieszkańcy – według ich relacji – tak późno dowiedzieli się o rzeczywistej skali przedsięwzięcia?
  • Jakie będą ostateczne koszty inwestycji i sposób jej finansowania?

Protest już we wtorek

Mieszkańcy Wojszyc zapowiadają protest na wtorek, 6 października, o godz. 17:00.

Zbiórka odbędzie się przy ul. Smardzowskiej, w okolicach numeru 93 we Wrocławiu.

Reklama

W proteście mają uczestniczyć mieszkańcy Wojszyc, a także przedstawiciele Rady Osiedla Jagodno.

Organizatorzy zapowiadają, że podczas protestu przedstawią swoją argumentację dotyczącą lokalizacji szkoły oraz przedstawią mapy i dane, które – ich zdaniem – pokazują skalę problemu.

Spór o Smardzowską jest więc w rzeczywistości częścią większego pytania: jak Wrocław powinien planować szkoły w miejscach, w których liczba mieszkańców rośnie szybciej niż infrastruktura?

Mieszkańcy Wojszyc chcą, aby odpowiedź na ten problem nie oznaczała przeniesienia całego ciężaru na ich osiedle.

Reklama

Szkoła dla Jagodna ma powstać na Wojszycach. Mieszkańcy protestują. Dlaczego to my mamy zapłacić najwyższą cenę?

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości