Reklama

4-latka i 8-latek sami podróżowali po Wrocławiu. Chcieli dotrzeć do babci na drugim końcu miasta

Redaktorzy
07/10/2026 19:25

Dwoje dzieci siedzących samotnie na przystanku zwróciło uwagę przypadkowej kobiety. 4- i 8-latek nie byli pod opieką żadnego dorosłego. Jak ustalili policjanci, rodzeństwo samo wyszło z mieszkania i ruszyło komunikacją miejską przez Wrocław. Chciało dotrzeć do babci mieszkającej na drugim końcu miasta.

Do zdarzenia doszło w miniony weekend we Wrocławiu. Kobieta zauważyła na jednym z przystanków dwoje małych dzieci, które przebywały tam bez osoby dorosłej. Zaniepokojona ich sytuacją postanowiła nie przechodzić obok obojętnie i zawiadomiła policję.

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z komisariatu Wrocław-Fabryczna. Szybko okazało się, że dzieci mają 4 i 8 lat i same opuściły mieszkanie w centrum miasta. Następnie korzystały z komunikacji miejskiej, przemieszczając się bez właściwego nadzoru osoby dorosłej.

Reklama

Chciały pojechać do babci

Z rozmowy z rodzeństwem wynikało, że dzieci chciały dotrzeć tramwajem do swojej babci, która mieszka na drugim końcu Wrocławia.

Do czasu wyjaśnienia sytuacji policjanci zaopiekowali się dziećmi. Zadbali o to, aby miały coś ciepłego do picia i jedzenia. Funkcjonariusze postarali się również, by w oczekiwaniu na dalsze decyzje dzieci mogły spokojnie i miło spędzić czas.

Na miejsce wezwano psychologa. Policjanci poinformowali również dyżurującego sędziego Sądu Rejonowego III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich dla Wrocławia-Śródmieścia oraz asystenta rodziny.

Reklama

Po przeprowadzonych konsultacjach rodzeństwo zostało ostatecznie przekazane pod opiekę rodziców.

Policja sprawdziła, dlaczego dzieci zostały same

Funkcjonariusze przeprowadzili także czynności dotyczące niewłaściwego sprawowania opieki nad małoletnimi. W sprawie sporządzona została „Niebieska Karta”, a zgromadzona dokumentacja ma trafić do właściwych instytucji.

Choć dzieciom ostatecznie nic się nie stało, sytuacja mogła zakończyć się zupełnie inaczej. Czteroletnie i ośmioletnie dziecko, które samodzielnie korzysta z komunikacji miejskiej i przemierza miasto, jest narażone na wiele zagrożeń.

Reklama

Tym razem wszystko zaczęło się od reakcji przypadkowej kobiety. To właśnie ona zauważyła, że z pozoru zwyczajna sytuacja — dwoje dzieci siedzących na przystanku — wymaga zainteresowania.

Policjanci przypominają, że w przypadku zauważenia dziecka, które znajduje się bez opieki i może potrzebować pomocy, nie należy pozostawać obojętnym. Czasem jeden telefon może mieć ogromne znaczenie dla jego bezpieczeństwa.

4-latka i 8-latek sami podróżowali po Wrocławiu. Chcieli dotrzeć do babci na drugim końcu miasta

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości