Przechodnie mijali to miejsce każdego dnia. Teraz, przechodząc przez Przejście Żelaźnicze tuż przy wrocławskim Rynku, będą mogli spojrzeć prosto w oczy jednej z najważniejszych postaci wrocławskiej literatury. Odsłonięto mural z portretem Urszuli Kozioł – poetki, która przez ponad siedem dekad była związana z Wrocławiem.
To nie jest kolejny mural, który po prostu pojawił się na jednej ze ścian miasta. To portret osoby, której życie i twórczość przez dziesięciolecia były częścią Wrocławia.
W Przejściu Żelaźniczym, na ścianie Wrocławskiego Domu Literatury, odsłonięto mural przedstawiający Urszulę Kozioł. Autorem portretu jest wrocławski artysta Tomasz Broda.
Mural powstał z inicjatywy Wrocławskiego Domu Literatury w ramach 11. Międzynarodowego Festiwalu Poezji Silesius.
Urszula Kozioł związała się z Wrocławiem na ponad 70 lat. To tutaj studiowała polonistykę, pracowała jako nauczycielka, kierowała Wrocławskim Ośrodkiem Kultury, tworzyła i przez ponad pół wieku współtworzyła miesięcznik „Odra”.
Miasto wielokrotnie doceniało jej dorobek. Była pierwszą kobietą uhonorowaną tytułem Honorowej Obywatelki Wrocławia. Otrzymała także Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius za całokształt twórczości oraz doktorat honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego.
W 2024 roku, mając 93 lata, zdobyła jedną z najważniejszych polskich nagród literackich – Nagrodę Literacką Nike za tom „Raptularz”.
Jej twórczość dotykała tematów pamięci, przemijania, samotności i ludzkiego doświadczenia. Ale dla wielu osób Urszula Kozioł była czymś więcej niż tylko nazwiskiem z podręczników czy okładek książek. Była ważną częścią kulturalnego życia Wrocławia.
Pomysłodawcy muralu chcieli, by pamięć o poetce nie zamknęła się w książkach, archiwach i murach instytucji kultury.
Dlatego jej portret znalazł się w miejscu, przez które każdego dnia przechodzą mieszkańcy i turyści.
– Urszula Kozioł była jedną z tych osób, bez których trudno opowiedzieć historię powojennej kultury Wrocławia – mówi Jarosław Perduta, dyrektor Departamentu Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Jak podkreśla, mural ma sprawić, że pamięć o poetce stanie się częścią codziennego życia miasta.
To właśnie ta idea przyświecała również organizatorom Festiwalu Poezji Silesius. Poezja od lat wychodzi dzięki niemu poza sale instytucji kultury – pojawia się w przestrzeni miejskiej, podczas plenerowych czytań i artystycznych działań.
Teraz na jednej ze ścian Wrocławia pozostał także portret Urszuli Kozioł.
Autorem muralu jest Tomasz Broda – wrocławski artysta, rysownik, ilustrator i karykaturzysta.
Jego wybór nie był przypadkowy. Broda, podobnie jak Urszula Kozioł, był związany z miesięcznikiem „Odra”. Mural stał się więc symbolicznym spotkaniem dwóch ważnych postaci wrocławskiej kultury – poetki i artysty.
Podczas odsłonięcia muralu obecna była również Elżbieta Kozioł, siostra poetki.
Jej obecność nadała uroczystości szczególnie osobisty charakter.
– Chciałabym, żeby wrocławianie zapamiętali Urszulę taką, jaka była, czyli osobę niezwykle życzliwą, ciepłą i obdarzoną wspaniałym poczuciem humoru – mówiła Elżbieta Kozioł.
Podkreśliła również, że cieszą ją inicjatywy, dzięki którym pamięć o jej siostrze pozostaje obecna w przestrzeni Wrocławia.
Urszula Kozioł zmarła 20 lipca 2025 roku. Miała 94 lata.
Dziś jej książki nadal są czytane, jej nazwisko pozostaje ważną częścią historii polskiej literatury, a od teraz także jej wizerunek będzie na stałe obecny w centrum Wrocławia.
Jeśli więc będziecie przechodzić przez Przejście Żelaźnicze, warto się na chwilę zatrzymać. Na jednej ze ścian patrzy na nas kobieta, która przez dziesięciolecia współtworzyła literacki Wrocław.
Urszula Kozioł patrzy na Wrocław z muralu. Poetka dostała swoje miejsce w sercu miasta
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze