Reklama

Uniwersytet Wrocławski w czasie koronawirusa – bezpieczeństwo przede wszystkim

Redaktorzy
10/10/2020 13:25

Zmniejszenie liczby uczestniczących w zajęciach, wykłady zdalne, większa liczba zajęć hybrydowych i bezwzględny nakaz noszenia maseczek w budynkach uczelni - to zmiany, jakie wprowadza Uniwersytet Wrocławski. Ale nie przenosi zajęć wyłącznie do sieci.

Politechnika zapowiedziała na razie tydzień zdalnej nauki. Uniwersytet Wrocławski także wprowadza ograniczenia, szukając jednak rozwiązań kompromisowych. 

  

- Bezpieczeństwo studentów i prowadzących zajęcia jest dla nas priorytetem. - mówił dziś rektor Przemysław Wiszewski. To najważniejszy element tej układanki. Dlatego od kilku dni intensywnie pracujemy z dziekanami wszystkich wydziałów szukając najlepszych rozwiązań. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale ważna jest jakość kształcenia i głos studentów. Jak pokazują opinie od nich spływające - choćby przez portale społecznościowe - nauka hybrydowa albo zdalna - obie te opcje mają podobną liczbę zwolenników i przeciwników.  

Reklama

  

Dlatego Uniwersytet Wrocławski wprowadza drastyczne ograniczenia, ale nie przenosi nauki wyłącznie do sieci. Jak pisze uczelnia w oficjalnym komunikacie:  

 

- od dnia 9 października do odwołania stanowczo zaleca się: 

1) przeniesienie do formy zdalnej wykładów. Wykłady w formie stacjonarnej mogą się odbywać pod warunkiem, że liczba studentów uczestniczących w wykładzie jest nie większa niż 15 lub stanowi mniej niż 10% miejsc na sali wykładowej; 

2) w przypadku konwersatoriów, seminariów i ćwiczeń innych niż laboratoria, praktyki i zajęcia warsztatowe, gdzie nie ma konieczności przebywania wszystkich studentów w salach, stosowanie zajęć hybrydowych lub zdalnych, o ile jest to możliwe bez istotnego pogorszenia jakości kształcenia. 

Reklama

  

- Nie ma powodu by większość wykładów odbywała się stacjonarnie - tłumaczy prof. Wiszewski. - To byłoby niepotrzebne narażanie ludzi - wykładowców i słuchaczy, dlatego chcemy, by wykłady były w zdecydowanej większości zdalne. Podobnie, jeśli chodzi o konwersatoria i ćwiczenia. Jeśli bez drastycznego pogorszenia jakości kształcenia można je odbyć zdalnie, za pomocą programu MS Teams - tak będziemy je prowadzić. Ale laboratoria i praktyki już zdalnie odbyć się nie powinny – dlatego, dopóki będzie to możliwe - przy zachowaniu standardów bezpieczeństwa - będziemy je organizować w murach uczelni. 

Reklama

  

Właśnie ten ostatni element - standardy bezpieczeństwa - ma zostać na Uniwersytecie Wrocławskim dodatkowo wzmocniony. 


 

-  Pracownicy działu BHP i przedstawiciele dziekanów będą kontrolować i w razie potrzeby interweniować w sytuacji łamania zaleceń sanepidu - mówi rektor Uniwersytetu.  - Będziemy sprawdzać i egzekwować liczbę osób w salach i budynkach. Plany zajęć muszą być układane tak, by zapobiec nadmiernemu zagęszczeniu w budynkach uczelni.  

  

Władze uczelni podkreślają, że z jednej strony będą bardzo restrykcyjnie podchodzić do zaleceń GIS, z drugiej pozostaną elastyczne wobec potrzeb studentów i pracowników. Uczelnia bierze pod uwagę sytuację pracowników, doktorantów i studentów z grup podwyższonego ryzyka. Mogą oni prowadzić zajęcia lub – w przypadku studentów – uczestniczyć w nich wyłącznie w formie zdalnej.  

Również władze uczelni będą spotykać się głównie zdalnie - tak będą odbywały się spotkania rad dyscyplin, rad instytutów i rad wydziałów. 

Reklama

Komunikat rektora dodatkowo wskazuje, że od dnia 10.10.2020 r. wszyscy pracownicy, doktoranci i studenci oraz osoby trzecie znajdujący się w budynkach Uniwersytetu Wrocławskiego są zobowiązani do przebywania w maseczkach, przyłbicach lub półprzyłbicach. 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości