28 maja 1997 roku lotnisko Wrocław-Strachowice (dzisiejszy Port Lotniczy Wrocław) na chwilę znalazło się w centrum światowej uwagi. Właśnie wtedy wylądował tu Michael Jackson — artysta, którego znała i śledziła cała globalna scena muzyczna.
Król popu przyleciał prywatnym odrzutowcem z Warszawy w ramach swojej drugiej wizyty w Polsce. Jak się później okazało, jego obecność na Dolnym Śląsku nie była przypadkowa — wiązała się z planami dotyczącymi budowy parku rozrywki, który miał powstać w regionie.
Po wylądowaniu we Wrocławiu artysta nie spędził na lotnisku wiele czasu. Został szybko przetransportowany i przesiadł się do helikoptera, którym odleciał w kierunku Lubiąża. Tam odwiedził imponujące Opactwo Cysterskie, które również znajdowało się w kręgu jego zainteresowań.
Choć wizyta miała charakter głównie biznesowo-turystyczny, nie była pierwszym kontaktem Michaela Jacksona z Polską. Jego jedyny koncert w kraju odbył się wcześniej — 20 września 1996 roku na lotnisku Bemowo w Warszawie, gdzie zgromadził tłumy fanów i zapisał się w historii polskiej sceny muzycznej.
Dziś do tamtych wydarzeń wracamy dzięki archiwalnemu zdjęciu udostępnionemu przez Port Lotniczy Wrocław. Fotografia przypomina czasy, gdy przyloty światowych gwiazd były wydarzeniami, które elektryzowały opinię publiczną i budziły ogromne emocje.
Współcześnie tego typu wizyty wyglądają zupełnie inaczej — są znacznie bardziej dyskretne, często ograniczone do szybkiego przejścia przez terminal i dalszej podróży bez medialnego rozgłosu. Tamten moment z 1997 roku pozostaje jednak jednym z najbardziej symbolicznych w historii wrocławskiego lotniska.
29 lat temu we Wrocławiu wylądował król popu. Michael Jackson
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze