Reklama

Ćwiczenia przerwało prawdziwe zaginięcie. Służby ruszyły na poszukiwania 72-latka

Redaktorzy
23/09/2026 10:04

To miały być tylko ćwiczenia służb. W sobotę 19 września w lasach w rejonie Gruszeczki policjanci, strażacy, leśnicy i druhowie OSP sprawdzali, jak w praktyce wyglądałaby akcja poszukiwawcza kilku osób zaginionych w rozległym kompleksie leśnym. Nikt nie spodziewał się, że jeszcze przed zakończeniem działań scenariusz ćwiczeń przestanie być fikcją.

W godzinach porannych w kompleksie leśnym w rejonie miejscowości Gruszeczka przeprowadzono praktyczne ćwiczenia z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej dla gminy Milicz. Założenie było konkretne – w lesie miało zaginąć czterech turystów, a zadaniem służb było ich odnalezienie.

W działania zaangażowano kilka podmiotów. Wspólnie pracowali policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Miliczu, strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Miliczu, druhowie jednostek OSP z terenu gminy, przedstawiciele Nadleśnictwa Żmigród oraz Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Reklama

Drony, quady i łodzie w akcji

Ćwiczenia miały przede wszystkim sprawdzić współpracę poszczególnych służb. W przypadku dużego obszaru leśnego kluczowe znaczenie ma bowiem nie tylko liczba osób zaangażowanych w poszukiwania, ale również sprawna komunikacja i odpowiednie wykorzystanie dostępnego sprzętu.

Podczas działań wykorzystano między innymi cztery drony, cztery quady oraz łodzie strażackie. Dzięki temu możliwe było przeszukiwanie zarówno terenów leśnych, jak i znajdujących się w ich pobliżu zbiorników wodnych.

Za koordynację działań policyjnych odpowiadał naczelnik Wydziału Prewencji nadkom. Mirosław Piegoński. W ćwiczeniach uczestniczyła również komendant powiatowa policji w Miliczu podinsp. Agnieszka Połczyk.

Reklama

Zgodnie z przygotowanym wcześniej scenariuszem ćwiczenia miały zakończyć się około godziny 13.

Wtedy sytuacja niespodziewanie zmieniła się z treningu w rzeczywistą akcję.

Tym razem naprawdę ktoś zaginął

W trakcie prowadzonych ćwiczeń dyżurny milickiej policji otrzymał informację o rzeczywistym zaginięciu 72-letniego mieszkańca Wrocławia.

Mężczyzna przyjechał wraz z żoną w okolice Postolina na grzybobranie. W pewnym momencie stracono z nim kontakt. Policjanci otrzymali również informację, że 72-latek choruje na cukrzycę, co dodatkowo zwiększało znaczenie szybkiego rozpoczęcia poszukiwań.

Reklama

Tym razem nie było już mowy o scenariuszu ćwiczeń.

Decyzją dyżurnego siły i środki, które chwilę wcześniej uczestniczyły w zaplanowanych działaniach, zostały skierowane do rzeczywistych poszukiwań w rejonie Postolina.

Służby mogły więc natychmiast wykorzystać sprzęt i procedury, które właśnie były testowane podczas ćwiczeń.

Na szczęście akcja zakończyła się szybko. 72-letni mężczyzna został odnaleziony cały i zdrowy.

Sobotnie wydarzenia pokazały więc w praktyce, że ćwiczenia służb nie są wyłącznie sprawdzianem przygotowanych procedur. W sytuacji rzeczywistego zagrożenia wypracowane wcześniej zasady współpracy mogą zostać wykorzystane od razu.

Reklama

Tym razem wszystko zakończyło się szczęśliwie – zaginiony mężczyzna bezpiecznie wrócił do swoich bliskich.

Ćwiczenia przerwało prawdziwe zaginięcie. Służby ruszyły na poszukiwania 72-latka

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości