Reklama

Policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę. Ten próbował odzyskać kluczyki. Miał prawie 3 promile

Redaktorzy
31/08/2026 00:20

Najechał kołem na krawężnik, przed skrzyżowaniem zachowywał się nieprzewidywalnie, a od kierowcy wyraźnie było czuć alkohol. Policjant z Wrocławia, który w czasie wolnym od służby przejeżdżał przez Smolec, nie zignorował podejrzanego zachowania. Zatrzymał kierowcę i zabrał mu kluczyki. 46-latek nie zamierzał jednak odpuścić. Próbował je odzyskać i ponownie uruchomić samochód. Doszło do szarpaniny.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło kilka dni temu w Smolcu. Policjant pionu kryminalnego z Komisariatu Policji Wrocław-Grabiszynek był wtedy poza służbą i poruszał się prywatnym samochodem.

W pewnym momencie jego uwagę zwrócił kierowca osobowego Opla. Mężczyzna, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, najechał kołem na krawężnik. Chwilę później jego zachowanie przed skrzyżowaniem było na tyle nerwowe i nieprzewidywalne, że policjant nabrał poważnych podejrzeń, że kierowca może być nietrzeźwy.

Funkcjonariusz nie czekał, aż sytuacja stanie się jeszcze bardziej niebezpieczna. Zatrzymał swój samochód i podszedł do Opla.

Reklama

Od razu poczuł alkohol

Przez otwarte okno wyczuł od kierowcy silną woń alkoholu. Szybko stało się jasne, że nie chodzi o zwykłe podejrzenie.

Policjant otworzył drzwi samochodu, wyjął kluczyki ze stacyjki i zaciągnął hamulec ręczny. Chciał w ten sposób uniemożliwić mężczyźnie dalszą jazdę.

46-latek nie zamierzał jednak podporządkować się poleceniom.

Wyrwał policjantowi kluczyki i próbował ponownie uruchomić samochód.

Między mężczyznami doszło do szarpaniny. Funkcjonariusz jednocześnie wzywał osoby znajdujące się w pobliżu, by zadzwoniły po Policję.

Reklama

Na szczęście zareagowali świadkowie. Pomogli policjantowi obezwładnić kierowcę i przytrzymać go do czasu przyjazdu patrolu.

Badanie potwierdziło najgorsze

Po przyjeździe mundurowych podejrzenia funkcjonariusza potwierdziły się. Kierowca był nietrzeźwy. Miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie.

Nieodpowiedzialnym kierowcą okazał się 46-letni obywatel Ukrainy.

Gdyby policjant zareagował dopiero po fakcie, mężczyzna mógłby ponownie wsiąść za kierownicę i ruszyć w dalszą drogę. Przy takim stężeniu alkoholu mogło to skończyć się tragicznie.

Reklama

Ta sytuacja pokazuje również, że policjant nie musi być na służbie, aby zareagować na zagrożenie. Funkcjonariusz, widząc zachowanie kierowcy, które mogło wskazywać na prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, nie pozostał obojętny.

Dzięki jego reakcji oraz pomocy świadków kierowca nie zdołał kontynuować jazdy.

Ponad 1600 nietrzeźwych kierowców zatrzymanych we Wrocławiu

Policja przypomina, że jazda po alkoholu to nie „chwila nieuwagi”, ale zachowanie, które może doprowadzić do tragedii.

Tylko w tym roku wrocławscy policjanci podczas kontroli drogowych zatrzymali ponad 1600 nietrzeźwych kierujących.

Reklama

Historia ze Smolca pokazuje, jak ważna może być szybka reakcja. Jeden niebezpiecznie poruszający się samochód, jeden zdecydowany policjant poza służbą i pomoc przypadkowych świadków wystarczyły, by pijany kierowca z niemal trzema promilami nie wyjechał ponownie na drogę.

Policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę. Ten próbował odzyskać kluczyki. Miał prawie 3 promile

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości