W czwartek, 13 lutego, około godziny 7:00 funkcjonariusze oddziału prewencji jadący w kierunku centrum zauważyli płonący samochód na skrzyżowaniu ulic Legnickiej i Na Ostatnim Groszu – jednym z najbardziej ruchliwych punktów miasta.
Kłęby gęstego, czarnego dymu były widoczne z daleka. Chwilę później auto stało już w płomieniach. Płonący Mercedes wyglądał jak pochodnia, a sytuacja stwarzała realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Policjanci nie czekali ani sekundy. Natychmiast zatrzymali ruch i radiowozami zabezpieczyli skrzyżowanie, tworząc bezpieczną strefę wokół płonącego pojazdu. Najpierw sprawdzili, czy wewnątrz auta nie ma uwięzionych osób. Gdy upewnili się, że samochód jest pusty, sięgnęli po gaśnice znajdujące się w radiowozach.
– Mundurowi w pierwszej kolejności sprawdzili wnętrze pojazdu, a następnie przystąpili do gaszenia ognia dostępnymi środkami. Jednocześnie wezwano na miejsce straż pożarną – poinformował asp. Paweł Noga z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Kierowca Mercedesa nie odniósł żadnych obrażeń i bezpiecznie oczekiwał na przyjazd pomocy drogowej. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Na tę chwilę nie wiadomo, co było przyczyną zapalenia się samochodu. Sprawę będą wyjaśniać odpowiednie służby.
Mercedes w ogniu na jednym z głównych skrzyżowań Wrocław. Policjanci ruszyli do akcji zanim dotarli strażacy. FILM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze