Kacper ma zaledwie 15 lat. W sierpniu został zaatakowany i kilkukrotnie ugodzony nożem w szyję na jednej z ulic w Kamiennej Górze. Stracił ogromną ilość krwi, dwukrotnie doszło u niego do zatrzymania krążenia, przeszedł cztery operacje i doznał udaru. Przeżył, ale przed nim długa i kosztowna rehabilitacja. Jego rodzina prosi o pomoc.
Trudno wyobrazić sobie, co musi czuć rodzic, kiedy jego dziecko walczy o życie. Jeszcze trudniej, kiedy zamiast myśleć o szkole, przyjaciołach, sporcie czy wakacjach, rodzina zaczyna żyć od jednej informacji od lekarza do kolejnej.
Tak właśnie wygląda dziś życie bliskich 15-letniego Kacpra.
Jak opisuje rodzina na stronie zbiórki, 7 sierpnia 2026 roku w Kamiennej Górze Kacper został zaatakowany przez rówieśnika i kilkukrotnie ugodzony nożem w szyję. Obrażenia były bardzo poważne. Chłopak stracił ogromną ilość krwi.
Jego serce dwukrotnie się zatrzymało.
Pierwsza reanimacja trwała około 40 minut, druga około 5 minut. Kacper przeżył.
Później rozpoczęły się kolejne tygodnie leczenia, operacji, niepewności i oczekiwania na najmniejsze oznaki poprawy. Według informacji przekazanych przez rodzinę chłopak przeszedł już cztery operacje, a także doznał udaru.
Dziś nadal wymaga specjalistycznej opieki. Ma tracheostomię i PEG, przez który otrzymuje żywienie.
Są jednak momenty, które dla najbliższych znaczą bardzo wiele.
Kacper reaguje na obecność i głos bliskich. Zdarza mu się ścisnąć dłoń. Pojawiają się reakcje emocjonalne.
Dla kogoś z zewnątrz może to być drobny gest.
Dla jego mamy i najbliższych — ogromna nadzieja, że Kacper słyszy, czuje ich obecność i nadal walczy.
A walczyć potrafi.
Kacper był aktywnym nastolatkiem. Kochał sport, motoryzację, spotkania z przyjaciółmi. Trenował sporty walki w Contender Kamienna Góra.
Jak wynika z informacji zamieszczonych przez organizatorkę zbiórki, był wielokrotnym medalistą zawodów MMA Polska, ALMMA oraz zawodów parterowych.
Miał swoje pasje. Miał plany. Miał przed sobą całe życie.
Dziś tę walkę, którą wcześniej znał z maty, toczy w zupełnie innym miejscu — o zdrowie, sprawność i możliwość samodzielnego życia.
Rodzina nie ukrywa, że nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądała przyszłość Kacpra.
Nie da się dziś dokładnie określić, jak długo potrwa rehabilitacja ani jakie terapie i sprzęt będą potrzebne. Wiadomo natomiast, że chłopak będzie potrzebował intensywnej, specjalistycznej pomocy.
Pieniądze ze zbiórki mają zostać przeznaczone między innymi na leczenie, badania, konsultacje specjalistyczne, rehabilitację neurologiczną i ruchową, fizjoterapię, terapię neurologopedyczną i neuropsychologiczną, turnusy rehabilitacyjne, leki, sprzęt medyczny i rehabilitacyjny oraz późniejsze dostosowanie miejsca zamieszkania do jego potrzeb.
Rodzina chce również móc zapewnić Kacprowi odpowiednią opiekę po opuszczeniu szpitala i dać mu jak największą szansę na powrót do nauki, codziennego życia i samodzielności.
W tej historii jest jeszcze jeden wymiar, o którym łatwo zapomnieć.
Kiedy dziecko walczy o życie, rodzic chce być przy nim. Po prostu.
Ale wielotygodniowa hospitalizacja, późniejsza rehabilitacja, dojazdy, noclegi i wszystkie związane z tym wydatki również stają się ogromnym ciężarem.
Rodzina chce, aby mama Kacpra mogła przede wszystkim być przy swoim synu — być wtedy, gdy potrzebuje jej głosu, dotyku i obecności.
Rodzina rozpoczęła zbiórkę z pierwszym celem wynoszącym 500 tys. zł. Jak wyjaśnia organizatorka, obecnie nie sposób dokładnie przewidzieć kosztów kolejnych miesięcy, dlatego kwota ma zabezpieczyć leczenie i rehabilitację oraz potrzeby, które pojawią się wraz z kolejnymi etapami powrotu do zdrowia.
W chwili sprawdzania zbiórki znajdowało się na niej 61 068 zł z potrzebnych 500 tys. zł, a pomoc przekazały 995 osób.
Najbardziej poruszające w tej historii jest chyba to, że mimo tego, co przeszedł, Kacper nadal jest z nami.
Przeżył zatrzymania krążenia. Przeszedł operacje. Przeżył udar. Nadal wymaga ogromnej pomocy, ale daje swoim najbliższym sygnały, na które tak długo czekali.
Teraz rodzina chce zrobić wszystko, żeby jego determinacja miała szansę przełożyć się na kolejne kroki.
Nie każdy może pomóc finansowo. Ale każdy może zrobić coś, co nic nie kosztuje — udostępnić zbiórkę.
Być może dzięki jednemu udostępnieniu historia Kacpra dotrze do osoby, która będzie mogła pomóc mu w tej najważniejszej walce.
Kacper ma dopiero 15 lat.
Dziś nie prosi o medal. Nie walczy o zwycięstwo na macie. Walczy o możliwość powrotu do życia, które jeszcze niedawno było dla niego czymś zupełnie oczywistym.
???? Zbiórkę dla Kacpra można znaleźć tutaj: Pomagam.pl – „Kacper przeżył. Pomóżmy mu odzyskać zdrowie i sprawność!
15-letni Kacper został zaatakowany nożem w Kamiennej Górze. Przeżył zatrzymanie serca i udar. Teraz potrzebuje naszej pomocy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze