Mobilne punkty zbiórki odzieży we Wrocławiu cieszą się coraz większym zainteresowaniem mieszkańców. Samochody SZOT, czyli Samochody Zbierające Odzież i Tekstylia, tylko w minionym miesiącu zebrały aż 29,4 tony ubrań i innych tekstyliów. To nowy miesięczny rekord projektu realizowanego przez Ekosystem.
Skala wzrostu jest szczególnie widoczna, gdy porówna się najnowsze dane z wynikami sprzed roku. W lipcu ubiegłego roku do SZOT-ów trafiło około 9 ton tekstyliów. Obecny rezultat jest więc ponad trzykrotnie wyższy. Duże zainteresowanie było widoczne również miesiąc wcześniej – w czerwcu zebrano około 24 ton odzieży.
Mobilna forma zbiórki najwyraźniej przypadła mieszkańcom do gustu. Samochody wykonują obecnie około 260 podstawień miesięcznie, pojawiając się we wszystkich częściach Wrocławia.
Projekt ma być przede wszystkim wygodną alternatywą dla osób, które chcą pozbyć się niepotrzebnych ubrań i tekstyliów bez konieczności dalekiego dojazdu. Rosnące zainteresowanie pokazują także dane dotyczące całego poprzedniego roku. Za pośrednictwem SZOT-ów oraz PSZOK-ów we Wrocławiu zebrano łącznie 610 ton tekstyliów. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców był to najlepszy rezultat w Polsce.
SZOT-y są nie tylko elementem miejskiego systemu zbiórki. Zebrane tekstylia stały się również przedmiotem badań naukowców z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej.
Badacze przeprowadzili analizę morfologiczną zawartości worków, sprawdzając między innymi rodzaj i stan oddawanych rzeczy. Z ich obserwacji wynika, że przeciętna sztuka odzieży lub innego tekstylnego przedmiotu waży około 237 gramów.
Największą grupę stanowi odzież damska – odpowiada za 42 proc. analizowanych sztuk. Nieco mniej, niespełna 30 proc., stanowi odzież męska, natomiast ubrania dziecięce odpowiadają za około 28 proc.
Wśród ubrań najczęściej pojawiają się bluzki, koszulki i topy. Dużą grupę stanowią również spodnie, getry oraz legginsy.
Analiza metek pokazuje także, jakie marki są najczęściej obecne w wyrzucanej odzieży. Wśród nich znalazły się przede wszystkim popularne sieciówki związane z rynkiem fast fashion, między innymi Reserved, H&M, Sinsay i Zara.
Do SZOT-ów trafiają nie tylko elementy garderoby. Mieszkańcy oddają również zużyte wyposażenie tekstylne swoich mieszkań.
Wśród najczęściej spotykanych przedmiotów znajdują się ręczniki, obrusy oraz zasłony. W workach pojawia się także sporo obuwia.
Co ciekawe, część rzeczy trafiających do samochodów wcale nie wygląda na odpady. Badania Politechniki Wrocławskiej wskazały, że w analizowanej próbie z maja ponad 17 proc. sztuk odzieży było w stanie pozwalającym na ich bezpośrednie ponowne wykorzystanie.
Jesienne badania przyniosły jeszcze wyższy wynik – w niektórych miesiącach udział rzeczy nadających się do ponownego użycia zbliżał się do 26 proc.
Wśród oddawanych rzeczy zdarzają się również ubrania praktycznie nowe. Naukowcy znajdowali przedmioty posiadające jeszcze oryginalne, papierowe metki sklepowe.
Rosnąca skala zbiórki ma znaczenie nie tylko dla porządku w mieście, ale również dla środowiska. Produkcja tekstyliów wiąże się bowiem z dużym zużyciem surowców, wody i energii.
Według danych przywoływanych przez badaczy z Politechniki Wrocławskiej, sektor tekstylny odpowiada za około 10 proc. globalnych emisji gazów cieplarnianych. Produkcja pojedynczej bawełnianej koszulki może natomiast wiązać się ze zużyciem nawet 2700 litrów wody.
Dlatego możliwość ponownego wykorzystania ubrań lub właściwego przekazania ich do recyklingu ma realne znaczenie. Szczególnie istotne jest to w przypadku rzeczy, które nadal nadają się do noszenia, ponieważ ich dalsze użytkowanie pozwala uniknąć niepotrzebnego wytwarzania kolejnych produktów.
Wyniki SZOT-ów pokazują, że mobilna zbiórka tekstyliów na dobre zadomowiła się we Wrocławiu. Blisko 30 ton zebranych w ciągu jednego miesiąca to rezultat, który jeszcze rok temu wydawał się odległy.
Samochody nadal regularnie pojawiają się na wrocławskich osiedlach. Mieszkańcy mogą sprawdzić aktualny harmonogram podstawień i lokalizacje SZOT-ów na stronie Ekosystemu.
Rosnąca liczba oddawanych tekstyliów pokazuje jednocześnie, jak wiele ubrań i domowych materiałów krąży w gospodarstwach domowych. Część z nich może otrzymać drugie życie, a pozostałe powinny trafić do odpowiedniego systemu zagospodarowania zamiast do zwykłego kosza.
Wrocławianie oddają coraz więcej ubrań. SZOT pobił rekord – zebrano 29,4 tony tekstyliów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze