Do tragicznego zdarzenia doszło dziś rano w Legnicy. Po godzinie 7 służby ratunkowe zostały wezwane do jednego z mieszkań przy ulicy Głogowskiej, gdzie doszło do śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla.
Jak informuje Państwowa Straż Pożarna, interwencja rozpoczęła się po tym, jak zespół ratownictwa medycznego, będący już na miejscu, wykrył obecność tlenku węgla w lokalu. Do działań natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej.
Niestety, mimo podjętej akcji ratunkowej, życia dwóch mężczyzn nie udało się uratować.
Pomiary wykonane w mieszkaniu wykazały skrajnie niebezpieczne stężenie tlenku węgla. Początkowo urządzenia wskazywały ponad 200 ppm, czyli poziom zagrażający życiu. Dopiero po intensywnym wietrzeniu stężenie spadło do około 90 ppm, co nadal stanowi wartość niebezpieczną dla zdrowia.
Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, to gaz bezbarwny, bezwonny i niewyczuwalny dla ludzkich zmysłów. Jego obecność często zostaje zauważona dopiero wtedy, gdy jest już za późno. Nawet niewielkie stężenia mogą powodować bóle głowy, zawroty, osłabienie, a dłuższa ekspozycja prowadzi do utraty przytomności i śmierci. Z tego powodu czad nazywany jest „cichym zabójcą”.
Strażacy przypominają, że to nie jest odosobniony przypadek. Od początku sezonu grzewczego, czyli od 1 października:
odnotowano 1736 zdarzeń związanych z tlenkiem węgla,
669 osób zostało rannych,
13 osób poniosło śmierć.
Dzisiejsza tragedia w Legnicy boleśnie wpisuje się w te dramatyczne statystyki.
Służby po raz kolejny apelują do mieszkańców o instalowanie autonomicznych czujników tlenku węgla oraz regularne przeglądy instalacji grzewczych i wentylacyjnych.
— To niewielki koszt, który może uratować życie — podkreślają strażacy.
Okoliczności zdarzenia będzie teraz wyjaśniać policja pod nadzorem prokuratury.
Tragiczne zatrucie czadem w Legnicy. Nie żyją dwie osoby
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie