Reklama

Włamał się do domu w budowie. Wpadł na gorącym uczynku

Redaktorzy
20/10/2020 23:37

Błyskawiczna reakcja funkcjonariuszy z wrocławskiego Grabiszynka uchroniła właścicieli nowobudowanego domu od utraty wielu elektronarzędzi. Wszystko dzięki zatrzymaniu mieszkańca Wrocławia, który pod osłoną nocy włamał się do budynku i przygotowywał się do wyniesienia znalezionych w środku przedmiotów. Kiedy otworzył drzwi, aby wynieść „fanty”, za nimi już czekali funkcjonariusze, którzy obezwładnili i zatrzymali włamywacza. Grozi mu teraz kara maksymalnie 10 lat pozbawienia wolności.

Ostatni weekend obfitował w liczne interwencje na terenie odpowiedzialności mundurowych z wrocławskiej komendy miejskiej. Do jednej z nich doszło na terenie Grabiszyna. Funkcjonariusze z tamtejszej jednostki w środku nocy otrzymali zgłoszenie o nietypowej sytuacji na jednej z mniejszych uliczek. Zgłaszający poinformował, że w oknach nowobudowanego domu przesuwa się wiązka światła. Ktoś w środku przy pomocy latarki oświetlał kolejne pomieszczenia. Nikt raczej o tej porze i przy takim oświetleniu nie prowadził prac wykończeniowych. Wniosek mógł być jeden – prawdopodobnie w budynku przebywa włamywacz.

Policjanci dyskretnie podjechali pod wskazany przez zgłaszającego dom. Oni również zauważyli charakterystyczne światło latarki, a także usłyszeli, jak ktoś w środku przekłada z miejsca na miejsce różne przedmioty. Mundurowi wezwali na miejsce również policjantów pionu kryminalnego i razem z nimi okrążyli budynek, aby uniemożliwić ewentualną ucieczkę osobie bezprawnie przebywającej w środku.

Reklama

W pewnym momencie drzwi się otworzyły. Nieznany mężczyzna wyszedł na zewnątrz, odłożył trzymany w ręce łom i z powrotem zniknął za drzwiami. Kiedy ponownie je otworzył przed oczami miał już policjantów z grabiszyńskiego komisariatu. Zaskoczony mężczyzna został błyskawicznie obezwładniony i zatrzymany. Pod drzwiami funkcjonariusze ujawnili kilka sztuk elektronarzędzi, które mężczyzna przygotował do wyniesienia. Wśród nich była m.in. piła, kilka szlifierek, odkurzacz przemysłowy, a nawet agregat prądotwórczy. Policyjni technicy zabezpieczyli również na miejscu ślady, które będą miały znaczenie w dalszym postępowaniu sądowym.

46-letni wrocławianin trafił do policyjnego aresztu, a następnego dnia usłyszał zarzut usiłowania kradzieży oraz włamania do budynku. Konsekwencje takiego czynu są poważne. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozić mu może nawet 10-letnie pozbawienie wolności. O rodzaju i wymiarze kary decydować będzie sąd.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości