Miał na liczniku prędkość, z jaką wielu kierowców porusza się po autostradzie, a jechał miejską ulicą we Wrocławiu. Policjanci z grupy SPEED zatrzymali 22-latka, który pędził ulicą Jana Nowaka-Jeziorańskiego aż 140 km/h – w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 km/h.
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu prowadzili kontrolę prędkości w ramach działań grupy SPEED. Ich uwagę zwrócił kierujący samochodem Kia Stinger, który wyraźnie wyróżniał się na tle innych uczestników ruchu.
Pomiar policyjnego urządzenia nie pozostawił wątpliwości. Kierowca poruszał się z prędkością 140 km/h, czyli aż o 70 km/h szybciej, niż pozwalały na to przepisy. Tak duże przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym oznaczało natychmiastową reakcję policjantów.
Podczas kontroli okazało się, że dla 22-latka nie była to pierwsza tego typu sytuacja. W ciągu ostatnich dwóch lat ponownie dopuścił się poważnego przekroczenia prędkości, co oznaczało tzw. recydywę drogową. W takim przypadku obowiązuje podwójna wysokość kary.
Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 4000 złotych oraz otrzymał 14 punktów karnych. Policjanci zatrzymali również jego prawo jazdy na trzy miesiące, ponieważ przekroczył dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym o więcej niż 50 km/h.
Jak podkreślają funkcjonariusze, jazda z taką prędkością po miejskiej ulicy stanowi ogromne zagrożenie. Przy 140 km/h kierowca ma znacznie mniej czasu na reakcję, a droga hamowania zdecydowanie się wydłuża. Wystarczy chwila nieuwagi innego uczestnika ruchu, aby doszło do tragedii.
Policjanci apelują do kierowców o rozsądek i przestrzeganie ograniczeń prędkości. Przepisy nie są jedynie formalnością – mają chronić życie i zdrowie wszystkich osób korzystających z dróg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze