Reklama

W niezarejestrowanym aucie, bez uprawnień i pod wpływem amfetaminy. Jak sam przyznał, nie był to jego pierwszy raz

Redaktorzy
16/07/2023 12:00

Patrol ruchu drogowego z wrocławskiej komendy miejskiej zatrzymał do kontroli drogowej osobowe renault. Za kierownicą siedział 31-letni mężczyzna, którego zachowanie wydało się policjantom podejrzane. W trakcie prowadzonych czynności wyszło na jaw, że kierujący prowadził auto pod wpływem środków odurzających i w dodatku nie mając do tego wymaganych uprawnień. Jakby tego było mało, to auto, którym tak beztrosko poruszał się ulicami Wrocławia nie było zarejestrowane, a tablice pochodziły od innego pojazdu.

Patrolując ulice stolicy Dolnego Śląska policjanci ruchu drogowego zwrócili uwagę na kierującego renault. Jego zachowanie wydało się obojgu mundurowym podejrzane. Podczas kontroli 31-latek był zdenerwowany, a jego źrenice nie reagowały na światło. Mężczyzna przyznał się, że jakiś czas temu zażywał amfetaminę.

Podejrzenia funkcjonariuszy potwierdziło badanie przeprowadzone przy użyciu narkotestu. Badanie wskazało na obecność w jego organizmie amfetaminy/metamfetaminy.

W trakcie interwencji na jaw wyszło, że 31-letni wrocławianin nie ma uprawnień do kierowania pojazdami.

Reklama

Nieodpowiedzialny kierujący bez ogródek przyznał się policjantom, iż w sprawach prowadzenia przez niego auta bez uprawniań i pod wpływem środków odurzających toczą się już wobec niego inne postępowania.
 
Kontynuując kontrolę funkcjonariusze odnaleźli przy 31-latku zawiniątko zawierające białą substancję. Mężczyzna przyznał się funkcjonariuszom, że jest to amfetamina, co potwierdził test wykonany w komisariacie.

Na tym interwencja się nie zakończyła, gdyż na jaw wyszło, że renault nie jest zarejestrowane na terytorium Polski, a założone na nim tablice rejestracyjne pochodzą od zupełnie innego pojazdu. 
Kierujący wyjaśnił, że naprawia zakupione za granica pojazdy i potem sprzedaje je z zyskiem, nie rejestrując ich w międzyczasie, a w taki sposób porusza się nimi po drogach.

Reklama

Mężczyzna zakończył podróż w policyjnym areszcie, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości