Reklama

Tłumy odkryły tajemnice Klasztoru przy Al. Jana Kasprowicza we Wrocławiu

Redaktorzy
22/02/2026 21:11

Dziś zabytkowy Klasztor przy Al. Jana Kasprowicza ponownie otworzył swoje drzwi dla mieszkańców Wrocławia. Bezpłatne zwiedzanie, organizowane przez Radę Osiedla Karłowice-Różanka we współpracy z Arche Klasztor Wrocław, przyciągnęło tłumy zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz XIX-wiecznego obiektu.

Spacer rozpoczął się o godz. 15.00, a uczestników oprowadzał Krzysztof Ziental, który opowiadał o historii klasztoru, jego dawnych funkcjach oraz przemianach, jakie budynek przeszedł na przestrzeni lat. Uczestnicy z zaciekawieniem odkrywali detale architektury i fragmenty historii, które na co dzień pozostają niedostępne.

Frekwencja przerosła oczekiwania organizatorów – blisko 200 osób obejrzało wnętrza klasztoru, co pokazało ogromne zainteresowanie mieszkańców historią miasta. Podczas kolejnych edycji planowane są zmiany organizacyjne, m.in.: wcześniejsze zapisy, kilka tur oprowadzania z przewodnikiem oraz lepszy system nagłośnienia, aby każdy mógł w pełni skorzystać z opowieści przewodnika.

Reklama

Wydarzenie pokazało, że mieszkańcy Wrocławia chętnie sięgają po historię miasta i pragną odkrywać jego skarby, które na co dzień pozostają ukryte.

fot. Renata Puciłowska

Tłumy odkryły tajemnice Klasztoru przy Al. Jana Kasprowicza we Wrocławiu

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/02/2026 17:13
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Renata - niezalogowany 2026-02-23 20:21:19

    Akcja zwiedzania klasztoru to jedno wielkie nieporozumienie. Po pierwsze brak było jakiejkolwiek organizacji. Pan, który oprowadzał był na samym początku tłumu usiłującego dostać się do środka, mówił na tyle cicho, że nawet dla najbliższych nie był słyszany. Nie bardzo wiadomo było co jest do zobaczenia. Na korytarzu, którym się przemieszczaliśmy na ścianach wisiały współczesne zdjęcia grupek osób we wnętrzach hotelu. Mała atrakcja dla łaknących kontaktu z historią. Witrynki ukazujące parę gazet z PRL-u, wkłady zamków, parę klamek tudzież troszkę skorup, butelek (jedna z etykietą "Wódka czysta"), księga raportów z dyżuru ze stanem zdrowia dzieci i jeszcze parę drobiazgów nie były nawet w tym tłumie dostępne do oglądnięcia dla wszystkich. Miały być jeszcze do zobaczenia dwa pokoje - pewnie hotelowe, ale nie do zlokalizowania. I dobrze bo oczami wyobraźni wyobrażałam sobie możliwość - przy okazji zwiedzania klasztoru - zobaczenia cel zakonnic. Zupełnym nieporozumieniem była niemożność zwiedzenia kaplicy skąd zakonnice przeganiały osoby chcące coś zobaczyć. według informacji w recepcji miały one być dostępne do zobaczenia o godzinie 17.00. Trudno było czekać dwie godziny, by zobaczyć kaplicę w sytuacji gdy przejście dostępnym do zwiedzania korytarzem zajmowało około 15-20 minut od wejścia. Jeżeli organizuje się taką imprezę pod nazwą zwiedzanie można było się pokusić o to, by przedstawić to, co świadczyło o tym miejscu - jako klasztor, szkoła , szpital. Ludzie wychodzili niezadowoleni, często na samym początku tzw. "zwiedzania" rezygnując z przeciskania się w tłumie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości