Reklama

Pałac Ballestremów po remoncie

22/01/2016 09:23

Pałac Ballestremów przy ulicy Włodkowica 4 lśni jasną elewacją. Kompleksowy remont przeszedł cały XIX-wieczny gmach, który od dekad popadał w ruinę.

Historycy architektury, miłośnicy Wrocławia, architekci siedzibę rodu Ballestremów uznają za jeden z najcenniejszych obiektów Dzielnicy Czterech Wyznań, nie boją się nawet nazywać go architektoniczną perłą. 

Pałac wybudowano pod koniec XIX-wieku na zlecenie przewodniczącego Reichstagu – Franza Xavera von Ballestrema. Zaprojektował go Albert Grau. Architekt nie należał do skromnych osób - umieścił na elewacji swoje nazwisko, a przy wejściu można przyjrzeć się jego wizerunkowi.


Po II wojnie budynek przy Włodkowica zajmował Urząd Bezpieczeństwa, potem podzielono go na mieszkania. Przez dziesięciolecia nieremontowany gmach niszczał. W 2012 r. miasto sprzedało obiekt o powierzchni 1,5 tys. m kw., a firma LOOK Finansowanie Inwestycji Łukasiewicz i Wspólnicy Sp. j. zleciła przygotowanie planu remontu i rozbudowy specjalistom z Maćków Pracownia Projektowa. Prace trwały kilkanaście miesięcy.

Reklama


Oryginalna sala maltańska

Realizatorzy remontu dbali, aby zachowało się jak najwięcej elementów oryginalnych wnętrz. Renowację przeszły 120-letnie szafy, fragmenty stolarki, boazerie, podłogi w niektórych pomieszczeniach. – Ocalały oryginalne drzwi, w których wykorzystano ciekawe rozwiązania: zawiasy są tak skonstruowane, że drzwi zamykają się same – opowiada Janusz Paluszkiewicz, dyrektor ds. nieruchomości w LOOK Finansowanie Inwestycji Łukasiewicz i Wspólnicy Sp. j..

Imponujące wrażenie robi klatka schodowa z oryginalnymi balustradami i kolumnami. Zachowały się marmurowe parapety i schody, które wymagały uzupełnień, ale efekt jest doskonały.

Reklama

W większości pomieszczeń podziwiać można także oryginalne sztukaterie oraz ornamenty. – Niestety, nie udało się ocalić kafli Villeroy&Boch w łazienkach, bo były zbyt mocno przyklejone – mówi z żalem Janusz Paluszkiewicz. – Odtworzyliśmy układ kafli i ich wygląd, ale to jednak repliki.


W największej na górnych kondygnacjach sali maltańskiej są oryginalne okna, dawny układ okien jest także w innych pomieszczeniach i na klatce schodowej. Nowy element to jedynie dodatkowe wejście do budynku od strony ul. Włodkowica.

Reklama


Z promenady do Włodkowica

Na III piętrze budynku jest tylko jedno pomieszczenie – kameralna sala konferencyjna, do której przylega niewielki taras z widokiem na ogród i promenadę z jednej strony oraz ul. Włodkowica z drugiej strony. - Latem będzie można swobodnie przejść przez ogród i bramę pałacu z promenady do ulicy Włodkowica – zapowiada Janusz Paluszkiewicz.


Dwie kondygnacje zajmują kameralne biura i kancelarie adwokackie. Janusz Paluszkiewicz: - Prawnicy wybierali nasz budynek z dwóch powodów. Po pierwsze, jest blisko sądu, a po drugie, to ładne miejsce z ciekawą historią.

Reklama


Na parterze zaplanowano restaurację, do której wejście jest wprost z ulicy Włodkowica. Do dyspozycji jest 260 m kw. i 150-metrowy taras z wyjściem do ogrodu. – Kuchnia wraz z pomieszczeniami gospodarczymi znajduje się w piwnicy. Piwnice przeznaczono także na, niezależny od restauracji, klub o powierzchni ponad trzystu metrów – mówi Janusz Paluszkiewicz. - Restauracja i klub nie zostały jeszcze wynajęte.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości