Reklama

Zostawiła samochód pod rogatkami i pobiegła na pociąg. Teraz zapłaci za swój pośpiech

Redaktorzy
13/10/2026 11:26

Chciała zdążyć na pociąg do pracy, ale jej decyzja zakończyła się interwencją policji, odholowaniem samochodu i mandatem. 31-latka z Legnicy zostawiła Opla pod rogatkami na przejeździe kolejowym, a następnie pobiegła na dworzec. Jak później tłumaczyła funkcjonariuszom, nie zauważyła rogatek i bardzo się spieszyła.

Policjanci otrzymali zgłoszenie o samochodzie marki Opel pozostawionym na drodze pod rogatkami kolejowymi. Po przyjeździe na miejsce zastali zamknięty pojazd, ale w pobliżu nie było kierowcy. Sytuacja wymagała szybkiej reakcji, ponieważ samochód stwarzał zagrożenie w ruchu drogowym.

Funkcjonariusze ustalili właścicielkę auta. Okazała się nią 31-letnia kobieta, która wyjaśniła, że spieszyła się na pociąg, którym miała dojechać do pracy. Twierdziła, że nie zauważyła rogatek.

Kobieta została wezwana do komendy, a jej samochód odholowano na parking strzeżony.

Reklama

Pośpiech kosztował ją 300 złotych mandatu i 5 punktów karnych. To jednak nie koniec wydatków. 31-latka będzie musiała również pokryć koszty holowania i postoju pojazdu na parkingu.

Policjanci przypominają, że pośpiech nie usprawiedliwia łamania przepisów. Przejazdy kolejowe wymagają szczególnej ostrożności, a pozostawienie samochodu w obrębie rogatek może stwarzać poważne zagrożenie i utrudniać ruch.

W tym przypadku chęć zdążenia na pociąg skończyła się kosztowną interwencją. Warto pamiętać, że żadna podróż do pracy nie jest warta ryzykowania bezpieczeństwa.

Reklama

Zostawiła samochód pod rogatkami i pobiegła na pociąg. Teraz zapłaci za swój pośpiech

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości