W dniach 10-13 września w Przepompowni Portu Miejskiego we Wrocławiu na ulicy Kleczkowskiej miał miejsce 18 Przegląd Sztuki SURVIVAL. Tegoroczny wydarzenie odbywało się pod hasłem "Wasteland" (ang. pustkowie), nawiązującym bezpośrednio do opublikowanego w 1922 roku flagowego poematu Thomasa Stearnsa Eliota i jednocześnie ikony modernistycznej poezji, zatytułowanego "Ziemia Jałowa".
Utwór ten stanowił rewolucyjne w swoim czasie dzieło. Jego wielowarstwowa kompozycja, brak ciągłości, wielość miejsc i osób a także narracja nosząca ślady wojennych tragedii składały się na niespokojny obraz świata, nacechowany przemijaniem i rozkładem.
I taka też była to wystawa. W trzech sekcjach wybudowanej w latach 1898-1901 przepompowni Port udostępnione zostały dzieła i instalacje kilkudziesięciu artystów. Utrzymane w kręgu tematycznym poematu prace miały skłonić odbiorcę do refleksji nad przemijaniem i beznadzieją istnienia, co w dużej mierze im się udało.
Prace nad wystawą zaczęły się jeszcze w 2019 roku, zanim świat sparaliżowała Pandemia 1.0. Ze względu na covid termin wydarzenia, początkowo wyznaczony na czerwiec, przesunięto na wrzesień. Mimo to nie udało się nawet na chwilę zapomnieć o tym, w jakim czasie przyszło nam konsumować sztukę. Przy wejściu do przepompowni odwiedzających czekał pomiar temperatury wykonywany przez ochronę obiektu. Kilkanaście metrów dalej należało pobrać żeton (zdezynfekowany), który miał za zadanie ułatwić śledzenie liczby aktualnie odwiedzających. Dodatkowo każda sekcja miała osobne limity i jeśli akurat zostały one wyczerpane, trzeba było czekać aż ktoś wyjdzie i "zwolni miejsce". Butelki z płynem do dezynfekcji rąk na każdym kroku, ludzie w maseczkach ochronnych i utrzymywanie (a przynajmniej usiłowanie) dystansu dodatkowo potęgowały efekt wystawy.
Pomimo tego, że eksponaty prezentowano w pomieszczeniach o dużych i jasnych oknach, nastrój panował nieco "mroczny". Instalacje artystów w interesujący sposób kierowały uwagę odbiorcy na fakt przemijania, ulotności bieżącej chwili i nietrwałość istnienia. Wiele prac nawiązywało do problemu śmieci i zanieczyszczeń zalewających nasz świat wskutek beztroskiego marnotrawstwa współczesnej cywilizacji. Niektóre z nich w całości zostały wykonane z odpadów, inne w umiejętny sposób obrazowały ten jakże aktualny problem przy pomocy zarówno tradycyjnych środków artystycznych, jak i nowoczesnych, multimedialnych instalacji.
Od perfum idealnie pasujących na okoliczność Końca Świata, przez ludzkie kości wystające nieco ze sterty kostek cukru aż do przypominające urny rzeźby - wystawa nawet na moment nie pozwalała oderwać myśli od tematyki przewodniej i niewątpliwie skłaniała do interesujących przemyśleń.
Multimedialne instalacje wyświetlające zdjęcia pokomunistycznych, szarzejących betonem pustostanów Berlina lat 90tych w mariażu z dźwiękiem ni to zmieniających się slajdów, ni to migawki aparatu, niepokojąco odbijającym się echem od ścian betonowej dżungli, czy quasi-psychodeliczne lub nawet schizoidalne prezentacje na temat wody dopełniały klimatu.
Niektóre prace z powodzeniem zwracały uwagę widza na aktualne problemy z naszego lokalnego podwórka - jak chociażby niezbyt wyszukana, a jednocześnie niezwykle wymowna zupka chińska na białym stole, przyprawiona rozmową telefoniczną matki i córki, prezentowane w instalacji artystki śledzącej dzieje niepełnoletniej matki, której dziecko zostało odebrane i oddane do adopcji a którą samą zamknięto na oddziale psychiatrycznym.
Niewątpliwym jasnym, aczkolwiek dość zaskakującym akcentem wystawy była spora ilość dzieci wśród odwiedzających. Cześć z nich przyciągnęła wraz z rodzicami możliwość zwiedzenia samej przepompowni, która funkcjonowała aż do 2015 roku i nigdy nie była otwarta dla szerszej publiczności. Natomiast sama wystawa zapewne niejednego młodego człowieka skłoniła do cierpkiej w smaku refleksji.
Przegląd Sztuki Survival jak zwykle nie zawiódł. Wyrwał widza ze strefy komfortu, postawił przed wysoce nieprzyjemną wizją świata. Nieprzyjemną i niepokojącą głównie dlatego, że niejednokrotnie prawdziwą, aktualną, namacalną i obecną tu i teraz, i niestety bardzo palącą.
Kolejna edycja już za rok. Koniecznie należy o niej pamiętać bo Survival to pozycja obowiązkowa w kalendarzu każdego szanującego się wrocławskiego konsumenta sztuki.
Ziemia Jałowa we Wrocławiu. Przegląd Sztuki SURVIVAL
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze