Reklama

Wybili szybę i wskoczyli do jadącego auta

Redaktorzy
29/09/2020 09:22

Policyjni wywiadowcy pukali w szybę i w dach osobowego Mercedesa, żeby obudzić śpiącego w środku mężczyznę. Ten stał z włączonym w samochodzie silnikiem tuż przed skrzyżowaniem i nie reagował na działania policjantów. W pewnej chwili auto ruszyło od przodu… funkcjonariusze wybili szybę i przez okno wskoczyli do jadącego samochodu. Okazało się, że mężczyzna za kierownicą jest nietrzeźwy.

Wrocławscy wywiadowcy otrzymali w nocy zgłoszenie dotyczące osobowego Mercedesa. Zachodziło przypuszczenie, że za jego kierownicą siedzi nietrzeźwy mężczyzna. Był środek nocy i policjanci namierzyli auto u zbiegu ulic Legnickiej i Nabycińskiej. Silnik Mercedesa pracował, a w środku spał mężczyzna. Samochód zajmował pas ruchu przed skrzyżowaniem. Policjanci pukali w szybę, a także w dach samochodu, aby obudzić kierującego w środku mężczyznę, ten jednak nie reagował. Wyglądało to tak, jakby zasnął w oczekiwaniu na zielone światło.

W pewnej chwili auto gwałtownie ruszyło do przodu i policjanci musieli od niego odskoczyć. Oprócz podejrzenia prowadzenia w stanie nietrzeźwości, mundurowi mieli przypuszczenie, że tak dziwne zachowanie się kierującego spowodowane jest jego złym stanem zdrowia. Policjanci nie namyślali się zatem długo, tylko wybili szybę w jadącym pojeździe. Jeden z funkcjonariuszy wskoczył do samochodu, który cały czas był w ruchu i zatrzymał auto. Wywiadowcy wyciągnęli ze środka 35-letniego mieszkańca Wrocławia. Zatrzymali samochód tuż przed torowiskiem.

Reklama

Kontakt z mężczyzną był wyraźnie utrudniony i z uwagi na jego wcześniejsze zachowanie, policjanci wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe. Okazało się jednak, że prawdopodobną przyczyną jego zachowania był krążący w organizmie alkohol. Badanie policyjnym alkomatem wskazało na jego zawartość na poziomie ponad 2 promili.

Wybijanie szyby w jadącym pojeździe i wskakiwanie do środka to działanie obarczone dosyć dużym ryzykiem. Jeden zły ruch i policjanci mogli zostać potrąceni. Ryzykowali jednak, bo auto zbliżało się do torowiska, a mężczyzna w środku mógł potrzebować pilnej pomocy. Po tym jak okazało się, że jest nietrzeźwy, został jednak zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości