Kierowca Volkswagena na dolnośląskiej ekspresówce mógł skończyć tragicznie i nie chodzi tylko o przekroczenie prędkości. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu ujawnili, że mężczyzna nie tylko jechał niemal 150 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 120 km/h, ale również prowadził pojazd pod wpływem środków odurzających oraz posiadał przy sobie narkotyki w ilości kilku porcji handlowych.
Podczas patrolu na odcinku S5 pod Wrocławiem funkcjonariusze zwrócili uwagę na Volkswagena, który wyraźnie ignorował ograniczenia prędkości. Wideorejestrator nieoznakowanego radiowozu wskazał niemal 150 km/h – o 30 km/h więcej niż dozwolona prędkość.
Jednak prędkość to dopiero początek listy naruszeń.
Kierowca wykazywał objawy charakterystyczne dla osób znajdujących się pod wpływem narkotyków – nerwowość i rozszerzone źrenice nie pozostawiały wątpliwości policjantom. Przeprowadzone badanie potwierdziło ich przypuszczenia. Dodatkowo przy mężczyźnie znaleziono kilka porcji środków odurzających, co oznacza naruszenie przepisów Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Po zatrzymaniu kierowca został przewieziony do placówki medycznej celem pobrania krwi do dalszych badań, a następnie trafił do policyjnego aresztu. Teraz o jego losie zadecyduje sąd. Za prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków, posiadanie środków odurzających oraz łamanie przepisów ruchu drogowego grozić mu może nawet trzyletnia kara pozbawienia wolności.
Ta sytuacja to przestroga, że lekkomyślna jazda i ignorowanie prawa nie kończy się jedynie mandatem – w grę wchodzi bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu drogowego oraz poważne konsekwencje prawne.
Szaleńcza jazda na S5. Kierowca pod wpływem narkotyków i z narkotykami w aucie zatrzymany przez policję
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze