Pozostawiony sam sobie, ubrany tylko w bluzę, mógł nie przeżyć do rana. Dzięki błyskawicznej akcji Wodnej Służby Ratowniczej, strażaków i policji mężczyzna został odnaleziony i uratowany z trudnodostępnego terenu. Historia pokazuje, jak szybko zagrożenie może przerodzić się w dramat i jak ważna jest natychmiastowa reakcja służb.
Wczoraj około godziny 19:40 dyżurni Wodnej Służby Ratowniczej (WSR) otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który pozostawił samochód przy autostradzie A4 i nie powrócił do pojazdu przez dłuższy czas. Z nagrań monitoringu wynikało, że zaginiony oddalił się ubrany jedynie w bluzę, bez czapki i innych ciepłych elementów, co znacząco zwiększało ryzyko wychłodzenia.
Na miejsce natychmiast ruszyły zespoły WSR, wspierane przez strażaków z OSP Starówka oraz policję. Ratownicy podzielili teren na sektory poszukiwań, wykorzystując quady oraz drona do rozpoznania trudnodostępnych obszarów.
Po północy jeden z patroli policji odnalazł mężczyznę na ambonie, w stanie wskazującym na drugi stopień hipotermii. Kontakt z poszkodowanym był utrudniony, a jego życie było realnie zagrożone.
Ratownicy WSR natychmiast podjęli działania medyczne – zabezpieczyli mężczyznę termicznie, stosując pakiety grzewcze i specjalistyczny sprzęt do leczenia hipotermii, a następnie przy współpracy z zespołem Novum Clinic oraz innymi służbami ewakuowali go z trudnodostępnego terenu. Poszkodowany został przekazany do karetki i przetransportowany do szpitala.
Jak podkreślają ratownicy, dzięki szybkiej reakcji i współpracy różnych służb, mężczyzna najprawdopodobniej nie przeżyłby do rana, gdyby nie udzielona pomoc.
Ta akcja pokazuje, jak istotne są natychmiastowe zgłoszenia, profesjonalizm ratowników i współdziałanie służb w sytuacjach zagrożenia życia, zwłaszcza przy trudnych warunkach atmosferycznych.
Ratownicy wyciągnęli go z objęć hipotermii. Dramatyczna akcja przy autostradzie A4
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze