Reklama

Pomieszał kokainę z lekami przeciwlękowymi i ruszył oplem w miasto… w podłokietniku, a raczej pod nim, ukrył zapas ziółek

Redaktorzy
04/01/2024 12:28

Policjanci z wrocławskiej drogówki zatrzymali do kontroli podejrzanie zachowującego się kierowcę. Szczególną uwagę mundurowych zwróciło nerwowe zachowanie oraz stan psychofizyczny 48-latka. Podejrzenia funkcjonariuszy potwierdził wykonany test, który wykazał obecność m.in. kokainy, amfetaminy/metamfetaminy i benzodiazepiny w jego organizmie. Rozmowa z kierowcą oraz odnalezione w oplu, również te głęboko ukryte, substancje idealnie współgrały z wynikiem przeprowadzonego testu.

Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego komendy miejskiej, podczas patrolowania ulic w centrum Wrocławia, wytypowali do kontroli osobowego opla. Autem kierował 48-letni Polak, mieszkający na stałe w Niemczech.

Szczególną uwagę mundurowych zwróciło nerwowe zachowanie i ogólny stan psychofizyczny siedzącego za kierownicą mężczyzny. Przypuszczając, iż wsiadł on do auta, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających postanowili to sprawdzić.

Podejrzenia policjantów potwierdził test wykonany na urządzeniu do badania obecności substancji odurzających, którego wynik wskazał na obecność m.in. kokainy, amfetaminy/metamfetaminy i benzodiazepiny w jego organizmie. Miało to potwierdzenie w oświadczeniu mężczyzny, który przyznał się do zażywania tych środków poprzedniego poranka.

Reklama

Na tym interwencja się nie zakończyła. Mundurowi dokładnie sprawdzili wnętrze opla ujawniając m.in. woreczek z białym proszkiem, oryginalnie zapakowane tabletki oraz ukryty w podłokietniku plastikowy pojemnik z suszem roślinnym. Według oświadczenia samego zatrzymanego proszkiem była kokaina, tabletkami silne leki psychotropowe o działaniu przeciwlękowym, a suszem niewiadomego pochodzenia dopalacze. "Oczywiście" na leki nie miał recepty...

Teraz decyzję o dalszym losie mężczyzny podejmie sąd. Za kierowanie w stanie po użyciu środków odurzających i posiadanie substancji zabronionych grozić mu może kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Tak jak podczas innych, tego typu kontroli i tym razem czujność oraz natychmiastowa interwencja wrocławskich policjantów doprowadziły do wyeliminowania z ruchu potencjalnego sprawcy tragedii.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości