Dezynfekcja i ozonowanie pojazdów, maseczki i płyny do dezynfekcji dla pracowników. To tylko część z działań jakie MPK Wrocław podjęło, żeby przeciwdziałać zachorowaniom wśród pasażerów i swoich pracowników. Przewoźnik od początku pandemii koronawirusa wydał na nie ponad 700 tysięcy złotych.
Pierwszym z działań, jakie podjęło MPK jeszcze w lutym, było wydłużenie o 50 proc. czasu spędzanego na czyszczeniu tramwajów i autobusów. Od marca wszystkie pojazdy przewoźnika są również ozonowane oraz dezynfekowane co tydzień metodą elektrostatyczną. Taki sposób jest bardzo skuteczny, ponieważ preparat wirusobójczy pokrywa nawet najbardziej skomplikowane i trudnodostępne powierzchnie. MPK wydało na te działania prawie 250 tysięcy złotych.
- O pieniądzach warto i trzeba mówić, ale w momencie, gdy na szali kładziemy zdrowie naszych pasażerów i pracowników, nie można myśleć tylko wskaźnikami ekonomicznymi – mówi prezes MPK Wrocław Krzysztof Balawejder. – Komunikacja miejska musi działać pomimo pandemii i rządowych obostrzeń. Już w tym momencie po ulicach Wrocławia jeździ cały dostępny tabor, a praca na naszych zajezdniach odbywa się przy zachowaniu surowego reżymu sanitarnego.
Każdy z motorniczych i kierowców ma do swojej dyspozycji maseczki i płyny do dezynfekcji. Przewoźnik wrócił również do wydzielania stref bezpieczeństwa w pojazdach, tak aby ograniczyć kontakt pomiędzy pasażerami a kierującymi. Praca pracowników zaplecza na zajezdniach została również podzielona w taki sposób, aby pracujący na różnych zmianach nie mieli ze sobą bezpośredniego kontaktu.
Działania MPK Wrocław w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze