W nocy z wtorku na środę (3/4 lutego) na autostradzie A4 na Dolnym Śląsku doszło do bardzo groźnego wypadku. Na jezdni w kierunku Wrocławia, w rejonie węzła Legnica Południe, czołowo zderzyły się dwa samochody osobowe. Jeden z kierowców został zakleszczony w pojeździe, a przyczyną zdarzenia było wjechanie na trasę pod prąd przez 87-letniego mężczyznę.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb około godziny 2:30 w nocy. Już pierwsze informacje były alarmujące — świadkowie mówili o czołowym zderzeniu na autostradzie, co od razu sugerowało, że jeden z pojazdów mógł poruszać się niewłaściwym pasem.
Jak poinformowała dolnośląska policja, przyczyną zdarzenia było wjechanie na autostradę pod prąd przez 87-letniego mężczyznę. Senior swoim samochodem znalazł się na pasie ruchu przeznaczonym dla pojazdów jadących w przeciwnym kierunku, co doprowadziło do zderzenia z prawidłowo jadącym autem.
Siła uderzenia była znaczna. Jeden z kierowców został uwięziony w rozbitym pojeździe i nie był w stanie samodzielnie się z niego wydostać. Na miejsce skierowano straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję. Strażacy, przy użyciu specjalistycznego sprzętu, wydostali poszkodowanego z samochodu i przekazali go ratownikom. Mężczyzna trafił do szpitala — był przytomny w chwili udzielania pomocy.
W wyniku wypadku autostrada A4 w kierunku Wrocławia była przez pewien czas poważnie utrudniona, a ruch odbywał się z ograniczeniami. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i prowadzili czynności wyjaśniające, mające ustalić dokładny przebieg wypadku oraz okoliczności, w jakich 87-latek wjechał na trasę pod prąd.
Służby po raz kolejny apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza nocą. Wjazd pod prąd na autostradę to jedno z najgroźniejszych zagrożeń w ruchu drogowym, które może prowadzić do tragicznych konsekwencji.
Groźny wypadek na A4 w nocy. 87-letni kierowca wjechał na autostradę pod prąd
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze