Reklama

Fałszywe pieczęcie, prawdziwe straty. Oszuści podszyli się pod Policję i banki

Redaktorzy
13/02/2026 08:57

Mimo licznych kampanii ostrzegawczych przestępcy wciąż znajdują sposoby, by wykorzystać strach, presję czasu i zaufanie do instytucji publicznych. Tym razem ofiarą padła mieszkanka regionu jeleniogórskiego, która – przekonana, że chroni swoje oszczędności straciła blisko 15 tysięcy złotych.

10 lutego 2026 roku, około godziny 13.33, kobieta odebrała telefon od nieznanej rozmówczyni. Ta przedstawiła się jako pracownik instytucji parabankowej i poinformowała o rzekomo złożonym wniosku o pożyczkę na 3000 zł. Gdy adresatka zaprzeczyła, usłyszała, że najprawdopodobniej doszło do wycieku jej danych osobowych.

To był początek starannie zaplanowanej manipulacji.

Chwilę później kontaktowali się z nią kolejni mężczyźni – podawali się za pracowników działów bezpieczeństwa banków. Zapewniali, że jej pieniądze są zagrożone i trzeba natychmiast podjąć działania ochronne. Rozmowy były prowadzone w sposób profesjonalny, a presja czasu nie pozwalała na spokojną analizę sytuacji.

Reklama

„Ratujemy pani pieniądze” – mechanizm oszustwa

Pod legendą zabezpieczania środków przestępcy nakłonili kobietę do:

  • przekazania wrażliwych danych,

  • zwiększenia limitów wypłat,

  • zerwania lokat,

  • wykonywania operacji finansowych zgodnie z ich instrukcjami.

W ciągu kilku godzin kobieta w pięciu transakcjach wypłaciła łącznie niemal 15 000 złotych. Następnie – korzystając z przekazywanych jej kodów BLIK – wpłacała gotówkę do wpłatomatu. Była przekonana, że w ten sposób chroni swoje pieniądze przed cyberprzestępcami.

W rzeczywistości przekazywała je bezpośrednio oszustom.

Reklama

Fałszywe pisma z pieczęciami instytucji

Aby uwiarygodnić swoją historię, sprawcy przesłali kobiecie drogą mailową dokumenty mające potwierdzać prowadzenie rzekomego postępowania. Pisma były opatrzone podrobionymi pieczęciami i logotypami Policji, banku oraz Narodowego Banku Polskiego. Zawierały m.in. „zaświadczenie o prowadzonym postępowaniu” oraz „zawiadomienie o wszczęciu postępowania” z oznaczeniem Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.

Dokumenty wyglądały oficjalnie i profesjonalnie. Ich celem było wywołanie poczucia zagrożenia oraz przekonania, że sytuacja jest poważna i wymaga natychmiastowego działania.

Reklama

To klasyczny element współczesnych oszustw – połączenie manipulacji psychologicznej z wykorzystaniem autorytetu instytucji państwowych.

Co warto zapamiętać?

Służby stanowczo podkreślają:

  • Policja nigdy nie informuje telefonicznie o „tajnych akcjach” i nie poleca przekazywania pieniędzy w celu ich zabezpieczenia.

  • Bank nie prosi o podawanie pełnych danych wrażliwych, kodów BLIK, haseł ani o wykonywanie przelewów na „konto techniczne”.

  • W przypadku informacji o zagrożeniu środków należy rozłączyć się i samodzielnie zadzwonić na oficjalny numer infolinii banku.

    Reklama
  • Presja czasu to jedna z podstawowych metod działania oszustów.

Strach i pośpiech – najgroźniejsi sprzymierzeńcy przestępców

Przestępcy stale modyfikują swoje metody. Wykorzystują nowoczesne narzędzia komunikacji, fałszują dokumenty, podszywają się pod funkcjonariuszy i pracowników banków. Ich największą bronią jest jednak psychologia – wywołanie paniki i poczucia, że każda sekunda zwłoki oznacza utratę pieniędzy.

Ta historia to kolejny dowód, że czujność i ograniczone zaufanie są dziś podstawową formą ochrony. Zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję finansową pod wpływem telefonu od nieznanej osoby – zatrzymajmy się. Rozłączmy. Zweryfikujmy informacje u źródła.

Reklama

Fałszywe pieczęcie, prawdziwe straty. Oszuści podszyli się pod Policję i banki

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości