To zdarzenie na drodze ekspresowej S3 to przykład skrajnej nieodpowiedzialności, która mogła zakończyć się tragedią.
18 lutego, tuż przed godziną 4:00 nad ranem, na odcinku trasy między Lubin a Polkowice, doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Ciężarówka wraz z naczepą, prowadzona przez 55-letniego mieszkańca województwa zachodniopomorskiego, wpadła w poślizg na śliskiej nawierzchni, uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w poprzek jezdni, całkowicie blokując ruch na drodze ekspresowej S3. Utrudnienia trwały kilka godzin.
Już sam fakt zablokowania ekspresówki przez zestaw ciężarowy w trudnych warunkach pogodowych jest poważny. Jednak to, co wyszło na jaw podczas kontroli, budzi prawdziwe oburzenie.
Okazało się, że kierowca nie miał prawa w ogóle wsiadać za kierownicę. W grudniu ubiegłego roku stracił prawo jazdy za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Mimo to zdecydował się prowadzić ciężarówkę o dużym tonażu. To rażące lekceważenie prawa i bezpieczeństwa innych uczestników ruchu.
Na tym nie koniec. Kontrola wykazała również, że naczepa nie posiadała aktualnych badań technicznych. Oznacza to, że do ruchu dopuszczono pojazd, który formalnie nie powinien poruszać się po drogach. W przypadku transportu ciężkiego, gdzie masa i droga hamowania są ogromne, stan techniczny pojazdu ma kluczowe znaczenie.
Policjanci skierowali wobec kierowcy wniosek do sądu za prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień. Konsekwencje finansowe poniesie także przewoźnik – wobec przedsiębiorcy wszczęto postępowanie administracyjne na podstawie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Kary mogą być dotkliwe, zwłaszcza że chodzi zarówno o dopuszczenie do jazdy osoby bez uprawnień, jak i pojazdu bez aktualnych badań technicznych.
To bulwersująca sytuacja, bo pokazuje podwójny brak odpowiedzialności – zarówno ze strony kierowcy, jak i firmy transportowej. W transporcie drogowym nie ma miejsca na prowizorkę ani „przymykanie oka”. Jedna taka decyzja może kosztować czyjeś zdrowie lub życie.
W tym przypadku można mówić o ogromnym szczęściu, że nie doszło do ofiar. Jednak trudno nie zadać pytania: ile jeszcze potrzeba podobnych zdarzeń, by niektórzy zrozumieli, że przepisy ruchu drogowego nie są formalnością, lecz fundamentem bezpieczeństwa nas wszystkich?
Ciężarówka stanęła w poprzek S3. Kierowca ruszył w trasę bez prawa jazdy, z naczepą bez badań
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze