Nocna jazda zakończyła się dla 23-letniego kierowcy BMW surowymi konsekwencjami. Mężczyzna na drodze powiatowej w powiecie oławskim rozpędził samochód do 194 km/h, choć obowiązywało tam ograniczenie prędkości do 90 km/h. Policjanci zatrzymali go do kontroli, a za rażące naruszenie przepisów kierowca stracił prawo jazdy i otrzymał wysoki mandat.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 14 czerwca, około godziny 1:50. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z Oławy prowadzili kontrolę prędkości na trasie pomiędzy miejscowościami Piekary i Kopalina. W pewnym momencie ich uwagę zwróciło BMW, którego kierowca poruszał się zdecydowanie zbyt szybko.
Pomiar wykazał, że samochód jechał aż 194 km/h w miejscu, gdzie maksymalna dozwolona prędkość wynosiła 90 km/h. Oznacza to przekroczenie limitu aż o 104 km/h.
Za kierownicą siedział 23-letni mieszkaniec powiatu oławskiego. Jak podkreślają policjanci, nocna pora i mniejszy ruch na drodze nie oznaczają, że można ignorować przepisy. Nawet pozornie pusta trasa może w każdej chwili stać się miejscem niebezpiecznego zdarzenia — na drodze może pojawić się inny pojazd, pieszy, rowerzysta albo dzikie zwierzę.
Przy prędkości bliskiej 200 km/h czas na reakcję kierowcy jest bardzo ograniczony, a ewentualne zderzenie mogłoby mieć tragiczne skutki.
Młody kierowca za swoją brawurową jazdę został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł oraz otrzymał 15 punktów karnych. Policjanci zatrzymali również jego prawo jazdy.
23-latek za kierownicą BMW pędził 194 km/h. Policjanci zatrzymali pirata drogowego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze