Reklama

Tłumy żegnały Łukasza Litewkę. Zostawiasz nas z pustką....Poruszające słowa nad trumną posła

Redaktorzy
29/04/2026 23:13

Dzisiejsze uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki w Sosnowcu miały niezwykle podniosły i emocjonalny charakter. W kościele oraz wokół świątyni zgromadziły się tłumy – rodzina, przyjaciele, mieszkańcy, a także przedstawiciele świata polityki i życia publicznego. W ciszy i skupieniu żegnano człowieka, który dla wielu był symbolem bezinteresownej pomocy i wrażliwości.

Tysiące ludzi, cisza przerywana modlitwą i emocje, których nie dało się ukryć – tak Sosnowiec żegnał Łukasz Litewka. Uroczystości pogrzebowe 36-letniego posła odbyły się w kościele pw. św. Joachima i od samego początku miały niezwykle podniosły, ale i przejmujący charakter. Świątynia wypełniła się po brzegi, a przed nią zgromadzili się kolejni żałobnicy, śledząc ceremonię na telebimach.

Tuż przed rozpoczęciem nabożeństwa odczytano decyzję o pośmiertnym odznaczeniu Łukasz Litewka Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie z rąk  Prezydenta Karola Nawrockiego, który uczestniczył w uroczystości wraz z małżonką, odebrał ojciec zmarłego.

Reklama

Mszy przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny. To właśnie jego homilia stała się jednym z najbardziej poruszających momentów uroczystości.

Już na początku duchowny zwrócił uwagę na ogrom bólu i bezradności, które towarzyszyły zgromadzonym:
„Są takie chwile, kiedy słowa wydają się nawet zdradą (…) zbyt kruche, by dotknąć otwartej rany serca”

W kolejnych słowach biskup próbował odpowiedzieć na pytanie, które – jak podkreślił – pojawiało się w sercach wielu uczestników pogrzebu:
„Gdzie był Bóg, gdy młodość Łukasza tak nagle zgasła?” – pytał, by po chwili dodać:
„Bóg był i pozostaje w tym samym świetle, które Łukasz zapalił w tak wielu ludzkich oczach”

Reklama

Homilia była nie tylko refleksją nad śmiercią, ale przede wszystkim opowieścią o życiu – pełnym działania dla innych. Biskup podkreślał, że dobro, które pozostawił po sobie zmarły, nie znika:
„Ziarno dobra rzucone przez Łukasza (…) staje się życiem, które już nigdy nie więdnie”

W wyjątkowo osobistych słowach zwrócił się także bezpośrednio do zmarłego, podkreślając jego zaangażowanie i poświęcenie:
„Jakże Ty musiałeś być utrudzony tym nieustannym biegiem, braniem na własne barki cudzego nieszczęścia”

Reklama

Nie zabrakło również słów, które szczególnie zapadły w pamięć uczestników uroczystości – o bólu, ale i odpowiedzialności, jaka pozostaje po odejściu człowieka:
„Zostawiasz nas z pustką, która boli, ale i z zadaniem, by nie pozwolić zgasnąć temu płomieniowi dobra”

Atmosfera uroczystości była przejmująca. Ciszę przerywał jedynie śpiew i modlitwa, a wiele osób nie kryło łez. Pogrzeb miał wymiar nie tylko osobisty, ale i wspólnotowy – był świadectwem tego, jak wielu ludzi poruszyło życie i działalność Łukasza Litewki.

Reklama

To pożegnanie pokazało jedno – że pamięć o nim nie zakończyła się wraz z jego śmiercią. Pozostała w ludziach, którym pomógł, i w dobru, które po sobie zostawił.

Tłumy żegnały Łukasza Litewkę. Zostawiasz nas z pustką....Poruszające słowa nad trumną posła

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości