Protestujący pracownicy sieci Kaufland rozbili pod siedzibą firmy na Armii Krajowej we Wrocławiu miasteczko namiotowe. Domagają się podwyżek o 600 zł i zwiększenia zatrudnienia. W środę 18 maja związkowców odwiedził poseł Maciej Konieczny, który wsparł także obecną codziennie na miejscu grupę działaczy Razem Wrocław w serwowaniu protestującym kiełbasek z grilla.
Demonstrację w formie miasteczka namiotowego organizuje Wolny Związek Zawodowy "Jedność Pracownicza". Związek na stronie wydarzenia postuluje "wzrost wynagrodzeń o 600 zł dla wszystkich pracowników spółki, zatrudnienie większej ilości pracowników na marketach i w magazynach, uzupełniania składu załogi w przypadku urlopu macierzyńskiego/tacierzyńskiego". Miasteczko zgodnie z zapowiedziami będzie stało codziennie aż do 28 maja.
Poseł Maciej Konieczny rozmawiał z protestującymi o ich potrzebach i przyszłych akcjach w skali kraju oraz o tym jak realnie wyglądają problemy pracowników Kauflandów.
Poseł Konieczny: – Pracownicy sklepów Kaufland zrzeszeni w związku zawodowym Jedność Pracownicza walczą o godne płace za coraz cięższą pracę zatrudnionych w handlu, osób, poszanowanie prawa do działalności związkowej i równe traktowanie kobiet i mężczyzn i wolność od dyskryminacji za macierzyństwo.
Kilka tygodni temu Konieczny złożył w Sejmie projekt ustawy zgodnie z którym jeżeli związkowiec objęty ochroną zostaje zwolniony, to pozostaje w swoim miejscu pracy do prawomocnego wyroku sądu. Zdaniem posła dzięki temu przestanie się opłacać bezprawnie zwalniać związkowców walczących o lepsze warunki pracy dla wszystkich zatrudnionych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po co protestować? Nie lepiej się po prostu zwolnić???
Po co protestować? Nie lepiej się po prostu zwolnić???