W miniony weekend na drodze ekspresowej S3 doszło do zdarzenia, które mrozi krew w żyłach. 37-letni mężczyzna, pijany, z blisko 2 promilami alkoholu w organizmie, wiózł dwoje małych dzieci w wieku 6 i 8 lat. W trakcie jazdy … zabrakło mu paliwa. Auto zatrzymało się częściowo na pasie ruchu jednej z najbardziej ruchliwych tras w regionie!
Jakby tego było mało samochód nie miał ważnych badań technicznych, nie posiadał obowiązkowego OC a kierowca zostawił dzieci same w aucie i wyszedł na pas ruchu drogi ekspresowej. Dzieci były przerażone, roztrzęsione i bezbronne. Kilka metrów od pędzących z ogromną prędkością samochodów.
Na szczęście policjanci ruchu drogowego zauważyli unieruchomionego mercedesa i natychmiast zareagowali. Gdyby nie ich czujność dziś nie pisalibyśmy o skrajnej nieodpowiedzialności, ale o śmierci dzieci na drodze ekspresowej.
Badanie alkomatem nie pozostawiło żadnych wątpliwości. Kierowca miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Mimo to wsiadł za kierownicę i zabrał w trasę swoje własne dzieci.
Tłumaczył, że jechał z Wałbrzycha do Legnicy po swoją partnerkę. Podróż zakończyła się, bo zabrakło paliwa. Ale prawda taka, że zabrakło mu przede wszystkim rozumu, wyobraźni i odpowiedzialności.
Interwencja policjantów była natychmiastowa. Mężczyzna został zatrzymany, na miejsce wezwano matkę dzieci oraz ich babcię, które przejęły nad nimi opiekę. Funkcjonariusze odebrali kierowcy prawo jazdy i dowód rejestracyjny, a samochód został odholowany na jego koszt. Sprawa trafi do sądu. Mężczyźnie grozi nawet 5 lat więzienia.
Ale żadna kara nie cofnie tego, co mogło się wydarzyć.
To nie była „głupota”. To było świadome, skrajnie niebezpieczne narażenie życia własnych dzieci.
Jeśli widzisz, że ktoś pijany wsiada za kierownicę — reaguj.
Jeśli wiesz, że ktoś taki wozi dzieci — reaguj natychmiast.
Życie nie ma drugiej szansy.
A dzieci czasami nie mają wyboru.
Pijany ojciec wiózł dzieci drogą ekspresową S3. Gdy zabrakło mu paliwa wysiadł i zostawił dzieci same w aucie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze