To miała być zwykła chwila spaceru nad Odrą. Skończyło się nerwami i akcją ratunkową. W poniedziałek, 17 lutego około godziny 15:22, do strażaków wpłynęło zgłoszenie o psie, który utknął w norze przy brzegu rzeki przy ul. Wojciecha z Brudzewa we Wrocławiu. Na miejsce od razu ruszyły zastępy z Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu – w tym strażacy z JRG 2 oraz Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza.
Zwierzę było zaklinowane w wąskiej norze. Strażacy nie mogli działać pochopnie – ziemia przy brzegu rzeki jest niestabilna, a każdy nieostrożny ruch mógł doprowadzić do obsunięcia się gruntu.
Ratownicy użyli kamery wziernikowej, by dokładnie sprawdzić, w którym miejscu znajduje się pies i jak można się do niego bezpiecznie dostać. Dopiero po ocenie sytuacji zdecydowali się na wykonanie podkopu i ostrożne powiększenie otworu wejściowego.
Praca wymagała cierpliwości i precyzji.
Po kilkudziesięciu minutach napięcia pies został uwolniony. Cały i zdrowy trafił w ramiona właścicielki. Akcja zakończyła się o godzinie 16:50.
Choć to nie był pożar ani poważny wypadek, dla właścicielki zwierzęcia była to jedna z najważniejszych interwencji tego dnia. A dla strażaków – kolejny dowód, że ich służba to nie tylko walka z ogniem, ale też pomoc tam, gdzie ktoś – nawet czworonożny – naprawdę jej potrzebuje.
Pies utknął w norze nad Odrą. Strażacy z Wrocławia ruszyli na ratunek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze