Trzecia fala epidemii w Polsce jest jak na razie tą najsilniejszą. Liczby dziennych przypadków ciągle rosną, a wraz z nimi rośnie także liczba hospitalizowanych pacjentów. Jak mówią przedstawiciele szpitali z Wrocławia i Krakowa, na specjalnych oddziałach nie ma już miejsc.
- Wolnych miejsc nie ma. W poniedziałek otworzyliśmy 26 dodatkowych miejsc i te miejsca się w mgnieniu oka zapełniły. (…) Tyle ile pacjentów wypiszemy, to tyle pacjentów przyjmujemy – powiedział Marcin Murmyło, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Chorób Płuc.
Podobnie sytuacja wygląda w Krakowie. Jak mówi dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego Marcin Jędrychowski tam także większość łóżek jest zajętych.
Ogromne obłożenie szpitali covidowych
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze