Są takie chwile, kiedy naprawdę brakuje słów. Pisząc ten artykuł, mamy oczy pełne łez. Nie żyje Łukasz Litewka – człowiek, którego znała i podziwiała cała Polska. Zginął tragicznie w wypadku. Miał zaledwie 36 lat
To jedna z tych informacji, w które po prostu nie chce się wierzyć. Serce pęka.
Od dawna byliśmy jego wiernymi obserwatorami. Łukasz był typem człowieka, który miał w sobie coś niezwykle rzadkiego: naturalną potrzebę pomagania innym.
Pomagał dzieciom. Pomagał rodzinom. Nagłaśniał dramaty, które bez niego często zostałyby niezauważone. Wystarczyło jedno jego udostępnienie, jeden post i ludzie ruszali z pomocą. Nie robił tego dla rozgłosu. Robił to, bo taki był.
Jak podkreślano w oficjalnych reakcjach, był „człowiekiem o wielkim, otwartym sercu”, który nigdy nie przechodził obojętnie obok cudzej krzywdy.
Z przyjemnością czytało się jego wpisy. Były prawdziwe, pisane lekkim piórem, bez politycznego zadęcia. Trafiały do ludzi, bo były szczere.
Za tymi słowami zawsze szło działanie.
Zginął nagle. W jednej chwili. Według ustaleń doszło do wypadku, gdy jechał na rowerze........potrącił go samochód.
Dziś trudno napisać cokolwiek więcej.
To po prostu jedna z tych wiadomości, które zostają w człowieku na długo.
Spoczywaj w pokoju Łukaszu.
Nie żyje Łukasz Litewka. Miał 36 lat
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze