Do skrajnie niebezpiecznego zdarzenia doszło 12 stycznia około godziny 21:40 na drodze krajowej DK94 w rejonie Gniewomirowic. Kierujący Oplem mężczyzna, jadąc w kierunku Chojnowa, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu i uderzył w ogrodzenie posesji. Samochód przewrócił się na bok.
Szybko wyszło na jaw, co było przyczyną wypadku. Podczas policyjnych czynności funkcjonariusze przebadali kierowcę alkomatem. Wynik był szokujący- ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie.
To stan głębokiego upojenia alkoholowego, w którym człowiek ma poważnie zaburzoną koordynację ruchową, czas reakcji i ocenę sytuacji. Innymi słowy – ten człowiek nie miał żadnego prawa siedzieć za kierownicą.
Policjanci zatrzymali prawo jazdy mężczyzny na miejscu. Teraz odpowie on przed sądem.
Przypomnijmy:
Jazda w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, za które grozi:
do 3 lat więzienia,
wysoka grzywna,
wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów,
a także konfiskata samochodu lub jego równowartości (zgodnie z nowymi przepisami).
Tym razem skończyło się „tylko” na rozbitym samochodzie i zniszczonym ogrodzeniu. Ale przy 2,7 promila alkoholu za kierownicą to czysty cud, że nikt postronny nie zginął.
Na tej drodze codziennie poruszają się inni kierowcy, rodziny z dziećmi, piesi.
Policja apeluje:
???? Nie wsiadaj za kierownicę po alkoholu.
???? Reaguj, gdy widzisz, że ktoś pijany chce prowadzić.
Czasem jeden telefon, jedna reakcja, jedno „nie jedź” może uratować czyjeś życie.
Miał 2,7 promila alkoholu i wsiadł za kierownicę. Dachował na DK94. Cudem nie zabił niewinnych ludzi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze