To jedna z najbardziej symbolicznych linii kolejowych na Dolnym Śląsku i… pierwsza w Polsce reaktywowana przez samorząd. Teraz, po 16 latach intensywnej eksploatacji, linia Wrocław – Trzebnica doczeka się największego w swojej historii remontu. Prace ruszą 1 lutego i potrwają do 13 czerwca 2026 roku. W tym czasie pasażerów zastąpi rozbudowana komunikacja autobusowa.
To właśnie ta linia w 2009 roku stała się symbolem przełomu w podejściu do kolei. Gdy w całej Polsce masowo likwidowano połączenia lokalne, Dolny Śląsk powiedział „nie” i własnymi środkami wyremontował trasę, tworząc jednocześnie Koleje Dolnośląskie – pierwszego w kraju samorządowego przewoźnika kolejowego zbudowanego od podstaw.
– Pierwszy pociąg KD pojechał z Legnicy do Międzylesia, ale to w Trzebnicy narodził się pomysł przejęcia linii do Wrocławia – wspominał Marek Łapiński, ówczesny marszałek województwa.
Od tamtej pory z połączenia korzysta blisko milion pasażerów rocznie. Choć przez lata wykonywano bieżące prace utrzymaniowe, po 16 latach infrastruktura wymaga już generalnego remontu.
Od 1 lutego do 13 czerwca 2026 roku ruch pociągów na odcinku Wrocław Zakrzów – Trzebnica zostanie wstrzymany. Zastąpi je komunikacja autobusowa.
Aby maksymalnie ułatwić przesiadki, autobusy będą startować z Wrocławia Zakrzowa, czyli stacji oddalonej o około kilometr od Wrocławia Psiego Pola. W kierunku Wrocławia część kursów będzie dojeżdżać zarówno do Zakrzowa, jak i do Psiego Pola.
Autobusy będą kursować w trzech wariantach:
bezpośrednio między Wrocławiem Zakrzowem a Trzebnicą,
z zatrzymaniem na wszystkich przystankach pośrednich (Pawłowice, Ramiszów, Pasikurowice, Siedlce Trzebnickie, Brochocin Trzebnicki),
na krótkim odcinku Siedlce Trzebnickie – Pierwoszów Miłocin (osobna linia ze względu na układ dróg).
Każdy autobus będzie wyraźnie oznaczony nazwą relacji, a kursy ekspresowe dostaną dopisek „bezpośrednio”.
Rozkłady jazdy są skoordynowane z pociągami KD na stacjach Wrocław Psie Pole i Wrocław Zakrzów i są już dostępne w internecie.
Skala operacji robi ogromne wrażenie. Zamiast 16 par pociągów dziennie, na trasę wyjedzie ponad 80 kursów autobusowych.
W dni robocze autobusy pokonają ponad 1820 kilometrów dziennie – to dystans porównywalny do trasy z Trzebnicy… do Neapolu.
Przez cały okres remontu przejadą łącznie ponad 210 tysięcy kilometrów, czyli tyle, co ponad pięć okrążeń Ziemi.
Większość połączeń obsłuży wrocławska firma Polbus.
Choć dla pasażerów kilka miesięcy bez pociągów to utrudnienie, to inwestycja, której nie da się już odkładać. Linia, która stała się symbolem kolejowego odrodzenia Dolnego Śląska, musi zostać gruntownie zmodernizowana, by mogła bezpiecznie i niezawodnie służyć przez kolejne lata.
Po zakończeniu prac podróżni mają zyskać bardziej niezawodne, nowoczesne i komfortowe połączenie między Wrocławiem a Trzebnicą
Kolejowa legenda Dolnego Śląska idzie do remontu. Linia Wrocław -Trzebnica zamknięta na cztery miesiące
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze