Reklama

Kobieta okradała swoich pracodawców. Straty przekroczyły 70 tysięcy złotych

21/10/2019 17:20

Policjanci z Wrocławia zatrzymali 32-letnią kobietę, podejrzaną o okradanie pracodawców. Jej łupem padały kubki, szklanki, talerzyki, opakowania z kawą, słodycze, syropy, a nawet spieniacze do mleka. Kobieta podejrzana jest o kradzież pieniędzy z utargu oraz wyposażenia okradanych lokali gastronomicznych. Łączne straty wszystkich poszkodowanych osób szacowane zostały na ponad 70 tysięcy złotych. Za popełnione przestępstwa 32-latce grozić może teraz kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Kryminalni z Komisariatu Policji Wrocław-Grabiszynek mogą pochwalić się kolejnym sukcesem w walce z przestępczością przeciwko mieniu. Dzięki skutecznej pracy operacyjnej namierzyli, a także zatrzymali 32-letnią mieszkankę Wrocławia, która podejrzewana jest o kilka czynów przestępczych m.in. kradzieże. Jednak cała sprawa miała swój początek od zgłoszenia otrzymanego od właścicielki jednej z kawiarni, mieszczącej się w jednej z południowych dzielnic miasta. Kobieta poinformowała, że ma wrażenie, że z jej lokalu ginie zarówno jego wyposażenie, jak i pieniądze. Wtedy policjanci rozpoczęli sprawdzanie, czy spostrzeżenia właścicielki są trafne…

Doświadczeni funkcjonariusze szybko namierzyli prawdopodobną sprawczynię przestępstwa. Wszystkie dowody świadczyły o winie 32-letniej mieszkanki Wrocławia, pracownicy wspomnianej kawiarni. Została zatrzymana przez kryminalnych z Grabiszynka w czasie pracy i jak się później okazało, na gorącym uczynku. Policjanci sprawdzili bowiem jej torebkę, w której kobieta miała trzy koperty z gotówką. 32-latka przyznała później, że właśnie w taki sposób wynosiła utarg i nie był to jej pierwszy raz.

Reklama

Kiedy funkcjonariusze pojechali do jej miejsca zamieszkania, ich oczom ukazały się duże ilości produktów, wyniesione wcześniej z kawiarni. W wynajmowanym pokoju 32-latka zgromadziła zabrane z lokalu kawy, herbaty, szklanki, kubki, talerze, syropy, dżemy, słodycze, termometry do potraw, a nawet spieniacze do mleka.

Funkcjonariusze mieli nie lada problem, aby zabezpieczyć cały ten asortyment o wartości ponad 12 tysięcy złotych, który zajął sporą część policyjnego magazynu. Kryminalni zabezpieczyli również gotówkę w wysokości ponad 35 tysięcy złotych. Podczas czynności wyszło na jaw, że 32-latka prawdopodobnie okradała również swojego poprzedniego pracodawcę - właściciela kawiarni mieszczącej się na terenie Bielan Wrocławskich, a nawet współlokatorkę z pokoju obok, której zginęła biżuteria o wartości tysiąca złotych. Poprzedni pracodawca oszacował straty na kwotę ponad 6 tysięcy złotych.

Reklama

Kobieta usłyszała zarzut kradzieży, aczkolwiek policjanci nie wykluczają, że zarzutów może być więcej, a cała sprawa jest rozwojowa. Na dziś łączne straty wszystkich poszkodowanych osób szacowane są na ponad 70 tysięcy złotych, a w tej sumie zawarte są zarówno straty w utargu, jak i w wyposażeniu okradanych lokali kawiarnianych.

Materiały zebrane przez policjantów kryminalnych z Grabiszynka, zostały przekazane do prokuratury. Na jej podstawie wobec 32-latki zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Sąd wobec kobiety może orzec karę nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości