3 grudnia 1981 razem z Piotrem Bednarzem, Stanisławem Huskowskim i Tomaszem Surowcem wypłacił z banku fundusze „Solidarności” (w sumie 80 milionów złotych) i zdeponował je u arcybiskupa Henryka Gulbinowicza. 29 listopada 2016 został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego wraz z grupą innych osób. Prokuratora Krajowa przedstawiła mu dwa zarzuty dotyczące popełnienia przestępstw korupcyjnych, do których popełnienia się nie przyznał 28 lutego 2020 został przez sąd pierwszej instancji nieprawomocnie uznany winnym i skazany na karę wynoszącą 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności