Tragiczne wydarzenia, do których doszło 10 kwietnia w Bystrzycy Kłodzkiej, wciąż budzą ogromne emocje. 26-letni mężczyzna zginął po tym, jak został postrzelony przez Borysa B. Jednak równie duże poruszenie wywołała reakcja bliskich podejrzanego, którzy natychmiast ruszyli z pomocą – organizując internetową zbiórkę pieniędzy.
Zbiórka, która przekroczyła wszelkie oczekiwania
Znajomi i bliscy Borysa B. założyli zbiórkę na pokrycie kosztów pomocy prawnej. Początkowo jej cel wynosił 70 tysięcy złotych. Kwota ta została jednak błyskawicznie przekroczona.
W krótkim czasie udało się zebrać ponad 360 tysięcy złotych – czyli ponad czterokrotność zakładanego celu. Skala wsparcia zaskoczyła nawet samych organizatorów.
W opisie zbiórki przekonują oni, że Borys B. nie działał z premedytacją, lecz w obronie własnej. Podkreślają, że jest on instruktorem strzelectwa, posiada legalne pozwolenie na broń i – ich zdaniem – został zmuszony do użycia jej w obliczu zagrożenia.
Dwie wersje wydarzeń
To stanowisko stoi w wyraźnej sprzeczności z ustaleniami prokuratury. Śledczy twierdzą, że nie było mowy o obronie koniecznej – wskazując, że podejrzany po pierwszej kłótni oddalił się, a następnie wrócił z bronią.
Mimo to organizatorzy zbiórki podkreślają, że mężczyzna był wcześniej prowokowany, a osoby uczestniczące w zdarzeniu miały sprawiać problemy na osiedlu.
Emocje wokół sprawy
Zbiórka wywołała szeroką dyskusję w internecie. Dla jednych jest wyrazem solidarności i wsparcia dla znajomego w trudnej sytuacji. Dla innych – kontrowersyjnym działaniem, biorąc pod uwagę powagę zarzutów, jakie na nim ciążą.
Co dalej ze sprawą?
Borys B. został zatrzymany i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu na dwa miesiące. Nie przyznaje się do winy.
Śledztwo w sprawie trwa, a jego ustalenia będą kluczowe dla oceny, czy doszło do zabójstwa, czy – jak twierdzą jego bliscy – działania w obronie własnej.
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. Ogromna zbiórka dla podejrzanego o zabójstwo 26-latka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze