Reklama

Marzanno zimowa panno!

21/03/2016 11:44

W tym roku wiosna astrologiczna wypadła nam 20 marca, natomiast 21 marca rozpoczęła się wiosna kalendarzowa. Z tej okazji chcemy przybliżyć znaną nam wszystkim posiać – Marzanny!

Każdy z nas w dzieciństwie topił kukłę przedstawiającą Marzannę. Zwyczaj ten ma swoje źródło w wierzeniach słowiańskich. Nasi przodkowie celebrowali tzw. Jare Święto – przez kilka dni obchodzono uroczystości, mające przepędzić zimę i przywitać wiosnę. Jedną z tradycji było właśnie topienie lub palenie Marzanny. Jare Święto wypadało 21 marca. Warto też wspomnieć, że innymi ważnymi elementami dla tego okresu było malowanie jajek, mających zapewnić urodzaj i powodzenie oraz obchodzenie Śmigusa – czyli uderzaniu się nawzajem rozkwitłymi witkami – później ten zwyczaj ewoluował w Śmigusa Dyngusa, choć w niektórych rejonach dalej praktykowane jest w drugi dzień Świąt Wielkanocnych, gonienie młodych panien i smaganie ich młodymi gałązkami. 

Sama postać Marzanny była różnie odbierana – jako bogini, demon, władczyni życia i śmierci. Była przedstawiana jako młoda panna, z wieńcem na głowie, koralami, jabłkiem i złotym kluczem, który miał otwierać kolejne pory roku. 

Reklama

Często można spotkać informacje przyrównujące Marzannę do antycznych bóstw rzymskich takich jak Mars lub greckich – Demeter.

W ludowej tradycji staropolskiej Marzanna władała mocą, która miała prowadzić ludzi do zwycięstwa, czyli była naszym polskim odpowiednikiem Marsa. 

Marzanna nie jest kojarzona jedynie z przesileniem wiosennym. Obchodzone w sierpniu święto Matki Boskiej Zielnej, ma swój początek w tradycji pogańskiej (zresztą jak wiele innych zwyczajów, które zostały przystosowane pod nową wiarę – choćby zwyczaj strojenia choinki, malowania pisanek – władza kościelna jedynie zinterpretowała takie elementy pod swoją religię).  Istnieją również źródła podające, że dawne miejsca kultu Marzanny zostały przekształcone przez chrześcijan w kościoły ku czci Matki Boskiej Zielnej. 

Reklama

Obecnie postać Marzanny jest dla nas ucieleśnieniem zimy – topiąc lub paląc ją, chcemy jak najszybciej przywitać słoneczne dni. Choć dawniej wynoszenie kukły poza mury miasta, przypadało w udziale dorosłym mężczyzną – dziś jest to głównie zabawa dla dzieci, które z radością ciskają własnoręcznie zrobione lalki w odmęty wody. 

Powinniśmy jednak pamiętać, że nie wszystkie elementy tego zwyczaju były radosne. Jednym z przesądów a zarazem wróżbą, było biegnięcie do wioski po wrzuceniu kukły do rzeki – kto dobiegł ostatni, tego w tym roku miała czekać śmierć. 


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości