Reklama

Dzieci z wrocławskiego „Przylądka Nadziei” tworzą obrazy, które pomagają innym

Redaktorzy
21/10/2026 11:35

Kolorowe serca, niezwykłe postacie i historie, których nie da się opowiedzieć zwykłymi słowami. W Klinice „Przylądek Nadziei” we Wrocławiu mali pacjenci tworzą obrazy, które są czymś więcej niż tylko pracami plastycznymi. Pomagają im wyrażać emocje, odnajdywać radość w trudnej codzienności i choć na chwilę oderwać myśli od choroby. Teraz część tych dzieł trafi na aukcje charytatywne, a zebrane pieniądze wesprą dzieci leczone onkologicznie i hematologicznie.

Choroba nowotworowa potrafi w jednej chwili zmienić świat dziecka i jego najbliższych. Zamiast beztroskiej zabawy pojawiają się badania, zabiegi, szpitalne sale i niepewność związana z leczeniem. W takich okolicznościach szczególnie ważne staje się zachowanie choć części normalnego dzieciństwa – przestrzeni na zabawę, rozwijanie zainteresowań i wyrażanie własnych emocji.

W Polsce każdego roku rozpoznaje się około 1100–1200 nowych przypadków chorób nowotworowych u dzieci. Jednym z miejsc, w których mali pacjenci walczą o zdrowie, jest wrocławski „Przylądek Nadziei”, działający w ramach Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Na co dzień klinika zapewnia leczenie i opiekę 85 dzieciom.

Reklama

Właśnie tutaj powstają obrazy, które pokazują, jak wiele może dać twórczość. Za inicjatywą stoi Fundacja Urtica Dzieciom, organizująca warsztaty arteterapeutyczne w ramach projektu „Słoneczna Galeria”.

Sztuka pomaga wyrazić to, o czym trudno mówić

Strach, smutek, złość i niepewność – to emocje, z którymi muszą mierzyć się dzieci przechodzące przez leczenie onkologiczne. Nie zawsze potrafią je nazwać. Czasem nie mają ochoty o nich rozmawiać, a czasem po prostu brakuje im słów, by opisać to, co czują.

W takich sytuacjach pomocne może być malowanie i rysowanie. Podczas warsztatów dzieci samodzielnie wybierają kolory, materiały oraz temat swoich prac. Mogą stworzyć coś, co przypomina im o domu, przedstawia ich marzenia albo pozwala wyrazić trudne doświadczenia.

Reklama

Nie chodzi o artystyczny talent ani o to, by każdy obraz był piękny według określonych kryteriów. Najważniejsza jest sama możliwość tworzenia, podejmowania decyzji i wyrażania siebie.

– W arteterapii nie jest ważny talent, ale ulga i ukojenie, jakie niesie sam proces twórczy – podkreśla Weronika Madryas, arteterapeutka z Fundacji Urtica Dzieciom.

Jak wyjaśnia, podczas choroby onkologicznej dziecko często musi podporządkować się procedurom, na które nie ma wpływu. Przy tworzeniu sytuacja wygląda inaczej. To mały pacjent decyduje, co chce namalować i w jaki sposób to zrobi. Nikt nie ocenia efektu ani nie wymaga, by opowiadał o swoich przeżyciach.

Reklama

Arteterapia nie zastępuje leczenia, ale może wspierać dzieci w radzeniu sobie z emocjami i pomagać im przechodzić przez trudny czas choroby.

„Tworzę swoją moc!”. Niemal 800 obrazów małych artystów

Tegoroczna, 16. edycja warsztatów „Słonecznej Galerii” odbyła się pod hasłem „Tworzę swoją moc!”. Dzieci mogły interpretować je na własny sposób, przedstawiając postacie, przedmioty, miejsca, wspomnienia albo to, co daje im poczucie siły.

W warsztatach uczestniczyło ponad 450 młodych artystów i artystek z 18 oddziałów onkologii i hematologii dziecięcej w Polsce. W organizację zajęć zaangażowało się 37 arteterapeutek i wolontariuszy fundacji. Łącznie dzieci spędziły na twórczej pracy ponad 1000 godzin, tworząc niemal 800 obrazów.

Reklama

Każda praca jest inna, bo każde dziecko ma własne doświadczenia, zainteresowania i sposób patrzenia na świat. Niektóre obrazy opowiadają o nadziei i bliskości, inne pozwalają dostrzec emocje, których nie widać na pierwszy rzut oka.

Serce pełne dobrych słów

Jednym z takich dzieł jest „Serce dobrych rad”, namalowane przez 8-letnią Rozalię Koziołek, pacjentkę „Przylądka Nadziei” we Wrocławiu.

Na obrazie uwagę przyciąga wielkie serce wypełnione kolorowymi napisami i uśmiechniętymi buźkami. Czerwone tło oraz rozsiane wokół żółte gwiazdy nadają pracy wyrazisty charakter.

Reklama

Jak zauważa Weronika Madryas, dzieło można odczytać jako opowieść o nadziei, miłości i życzliwości. To przypomnienie, że czasem nawet proste słowa potrafią dodać otuchy, wywołać uśmiech i sprawić, że ktoś poczuje się mniej samotny.

Obraz Rozalii pokazuje, że siła może kryć się w bliskości i drobnych gestach, które mają znaczenie szczególnie wtedy, gdy codzienność staje się trudna.

Nie wszystkie emocje są kolorowe

Inny wymiar dziecięcych doświadczeń przedstawia praca 15-letniej Hanny Zielezińskiej zatytułowana „Dziewczyna z ITP”. Autorka nawiązała w niej do trudnych emocji towarzyszących chorobie, czyli małopłytkowości immunologicznej.

Reklama

W centrum obrazu znajduje się dziewczyna odwrócona plecami do widza. Chłodne odcienie błękitu i fioletu kontrastują z intensywną czerwienią, a nieregularne plamy i krople farby budują niepokojący nastrój.

Postać sprawia wrażenie odizolowanej od otoczenia, jakby próbowała schować się we własnym świecie. To praca, która przypomina, że choroba nie sprowadza się wyłącznie do diagnozy i fizycznych objawów. Wiąże się również z emocjami, których inni mogą nie dostrzegać.

Obraz Hanny pokazuje, że siła nie zawsze oznacza uśmiech i optymizm. Czasem oznacza także możliwość przeżywania smutku, lęku i słabszych chwil, a przede wszystkim potrzebę, by ktoś spróbował je zrozumieć.

Reklama

Ze szpitalnej świetlicy na aukcję charytatywną

Obrazy powstałe podczas warsztatów nie pozostają wyłącznie w szpitalnych świetlicach. Część z nich trafia na aukcje organizowane przez Fundację Urtica Dzieciom, gdzie mogą znaleźć nowych właścicieli i jednocześnie pomóc kolejnym małym pacjentom.

To ważny moment również dla samych młodych twórców. Ich prace zostają dostrzeżone i docenione przez osoby, które chcą włączyć się w pomoc dzieciom leczonym onkologicznie i hematologicznie.

W poprzednich edycjach zdarzały się licytacje, które osiągały imponujące kwoty. Obraz „Brygada do zadań specjalnych”, przedstawiający koty i namalowany przez Gabrielę Ostrowską, został wylicytowany podczas 28. Gali Urtica Dzieciom za 50 tys. zł. Taką samą kwotę osiągnęła praca Anny Piras zatytułowana „Gdzie Sławosz sięga wzrokiem, tam rodzą się sny”.

Reklama

Wysokość licytacji nie jest oczywiście miarą umiejętności dziecka. Pokazuje jednak, że jego twórczość może poruszyć innych i stać się początkiem realnej pomocy.

Jak podkreśla fundacja, środki z aukcji przeznaczane są na cele statutowe, w tym wsparcie oddziałów onkologii i hematologii dziecięcej. Pomoc obejmuje między innymi zakup sprzętu, wyposażenia i materiałów, a także tworzenie bardziej przyjaznych przestrzeni dla małych pacjentów.

We wszystkich dotychczasowych edycjach „Słonecznej Galerii” wzięło udział ponad 8000 dzieci, a szpitalom przekazano łącznie około 7 mln zł wsparcia.

Reklama

„Przylądek Nadziei” chce być miejscem bardziej przyjaznym dzieciom

Fundacja wspiera również projekt „Humanizacja przestrzeni w Przylądku Nadziei – sztuka, która wspiera leczenie!”. Jego celem jest stworzenie otoczenia, w którym dzieci i ich bliscy będą mogli poczuć się bezpieczniej i choć na chwilę oderwać myśli od szpitalnej codzienności.

Pierwszy etap objął dekorację ścian oddziału wzmożonej opieki ilustracjami przedstawiającymi wrocławskie krasnale podróżujące po Europie. Na kolejnym oddziale krasnale wypływały z europejskich portów i żeglowały przez ocean.

Kolorowe ilustracje mają oswajać szpitalną przestrzeń, zachęcać do rozmów i odwracać uwagę dzieci od trudów leczenia. Projekt ma zakończyć się w 2028 roku. Zmianami mają zostać objęte wszystkie oddziały kliniki.

Reklama

– W leczeniu dzieci z chorobami nowotworowymi niezwykle ważna jest nie tylko skuteczność terapii, ale również jakość codziennego życia naszych pacjentów – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Kałwak, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Jak dodaje, niezależnie od diagnozy i etapu leczenia dziecko pozostaje przede wszystkim dzieckiem – z potrzebą zabawy, odkrywania świata i rozwijania swoich pasji.

Jak można pomóc małym artystom?

Przed nami 29. Gala Urtica Dzieciom, która odbędzie się 29 października 2026 roku w Zamku Topacz pod Wrocławiem. Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia będzie aukcja charytatywna prac stworzonych przez dzieci uczestniczące w warsztatach „Słonecznej Galerii”.

W licytacji będzie można wziąć udział także przez internet. Aukcja na platformie Allegro Charytatywni rozpocznie się 29 października i potrwa do 12 listopada 2026 roku.

Prace młodych artystów będzie można również zobaczyć podczas otwartej aukcji charytatywnej Kids Doodles, zaplanowanej na 29 listopada 2026 roku o godz. 16.00 w Food Town w warszawskiej Fabryce Norblina. Wydarzenie będzie dostępne dla publiczności. Wcześniej, od 26 listopada, będzie można oglądać wystawione obrazy. Podczas aukcji 30 prac zostanie wylicytowanych na scenie, a 50 kolejnych będzie dostępnych w ramach cichej licytacji.

Prace dzieci można obejrzeć w internetowym katalogu: https://online.flippingbook.com/view/1051551223/.

Wsparcie fundacji nie wymaga jednak udziału w gali ani zakupu obrazu. Pomóc można również, przekazując dowolną kwotę za pośrednictwem internetowej zbiórki: https://zrzutka.pl/pwnu87.

Za każdym z tych obrazów kryje się coś więcej niż kolor i dziecięca wyobraźnia. Jest chwila wytchnienia od szpitalnej codzienności, odwaga, by pokazać własne emocje, i możliwość zrobienia czegoś po swojemu w świecie, w którym tak wiele zależy od diagnoz i procedur.

A kiedy obraz trafia na aukcję, jego historia może zatoczyć niezwykłe koło. To, co pomogło jednemu dziecku wyrazić siebie, może stać się wsparciem dla kolejnych małych pacjentów. I właśnie w tym tkwi wyjątkowa moc „Słonecznej Galerii”.

Dzieci z wrocławskiego „Przylądka Nadziei” tworzą obrazy, które pomagają innym

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo 24wroclaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości